Przejdź do głównej zawartości

Samsung Galaxy Note 2 - smartfon na rozdrożu

Galaxy Note 2 to nietypowy smartfon. Posiada on unikalny, jak na telefon, wyświetlacz 5.5 cala. Jeszcze kilka lat temu, ekran 4 cale wydawał się zbyt dużym, by móc trzymać go swobodnie w kieszeni. Obecnie przyjmuje się, ze 4.3-4.5 cala to maksymalny rozmiar wyświetlacza, który jest komfortowy w użyciu. Czy przypadkiem producenci urządzeń przenośnych, małymi krokami, nie próbują nam zatrzeć granicy pomiędzy smartfonem, a tabletem?

desk

Design

Trzymając Note 2 w ręku czujemy, iż nie jest to z pewnością tablet, a dość mocno rozbudowany smartfon. W oczy rzuca się oczywiście rozmiar ekranu, ale także to, iż urządzenie jest dość płaskie. Obudowa to standardowy dla Samsunga cienki plastik. Czuć jednak, iż jest to solidne urządzenie. Szkoda, że po pewnym czasie tylna klapka, bardzo delikatna, nabiera luzów i zaczyna trzeszczeć, gdy ją mocniej przyciśniemy.

desk

desk

Note 2 waży 182 gramy, odczuwalnie ciężar jest mimo to dużo mniejszy, dzięki płaskiej budowie. Ma to jednak swoje minusy. Otóż jeśli dodamy do tego zaokrąglone, śliskie rogi, okaże się, że bardzo łatwo smartfon może nam wypaść z rąk. Po pewnym czasie byłem wręcz zmuszony do zakupu najtańszej silikonowej obudowy. Bałem się, że któregoś razu wyleci mi on z dłoni. Jego zalety czyli: cienkość, lekkość i duża szerokość przyczyniają się do tego, iż nie jest łatwo utrzymać go w dłoniach. W rękawiczkach, jest to wręcz niemożliwe! A zatem na początek dobra rada: zakup etui jest więcej niż wskazany.

desk

Pomimo dużego ekranu, smartfon nie wydaje się być gigantyczny. Wszystko to za sprawą zwarte konstrukcji, bez zbędnych szerokich ramek wokół wyświetlacza. Design mimo, iż robiony na jedno kopyto (identyczny dla wszystkich sprzętów Galaxy obecnych , jak i przyszłych) może się podobać. Oczywiście duży ekran nie sposób obsłużyć jedną ręką (hipoteza: ewolucyjnie wydłużają się nam kciuki, właśnie w celu obsługi coraz to większych smartfonów). Napisanie smsa, czy obsługa części funkcji systemu jedną ręką może być utrudniona. Na szczęście Android posiada kilka ułatwień w takich przypadkach.

Rozmiar urządzenia jest już znaczący i przed zakupem warto przetestować go trochę. Jeśli do tej pory trzymaliśmy smartfon w kieszeni, to z Note 2 już nie będzie tak łatwo. Jest on szeroki, więc siedzenie, mając go w kieszeni, może być odczuwalne. W tym miejscu nie można jednoznacznie powiedzieć, czy duży rozmiar jest zaletą lub wadą. Większy ekran zwiększa komfort pracy, ale obsługa jedną ręka jest już utrudniona, podobnie jak trzymanie Note 2 w kieszeni. Na pewno rozmiar może odstraszyć część potencjalnych klientów.

desk

Niefortunnie umieszczono przycisk power. Jest on na tej samej wysokości, co przycisk zmniejszenia głośności, tylko po drugiej stronie. Zdarza się, że podczas zmniejszania głośności, naciśniemy właśnie power (szczególnie będąc w orientacji poziomej).

Design plusy

*+ lekki

  • cienki
  • miły dla oka design (choć już lekko nudny)
  • rozmiar*

Design minusy

*- plastiki, wszędzie plastiki

  • obsługa jedną ręką jest mocno utrudniona
  • rozmiar*

Ekran

Szybko przejdę do jednej z największych zalet Note 2. Wyświetlacz jaki otrzymujemy od Samsunga to piękny HD Super AMOLED o rozdzielczości aż 1280 x 720! Obraz jaki wyświetla to prawdziwa jakość z najwyższej półki. Piękne, głębokie kolory i wysoka gęstość pikseli, przy wyższej jasności sprawiają, że obraz na ekranie wygląda niczym wyjęty z folderu reklamowego. Zdjęcia nie oddadzą tego jak rewelacyjnie prezentuje się obraz w Galaxy Note 2. Ekran oszołamia! Pod każdym kątem obraz jest ostry jak żyleta. Ciężko jest nie zachwycić się ekranem w Note 2. Jest on niesamowity. Przeglądanie stron www na Note 2 to czysta przyjemność. Duży ekran sprawia, że obcowanie z nim staje się przyjemnością.

desk

desk

Ekran plusy

*+ wysoka rozdzielczość

  • niesamowicie ostry i piękny obraz*

Ekran minusy

brak

Hardware

Samsung swój tabletofon wyposażył w mocny sprzęt, który spokojnie da radę ze wszystkimi zadaniami. Posiada on czterordzeniowy procesor o zegarze 1.6 GHz i aż 2 GB RAM. W sumie ciężko powiedzieć, czy jest to za dużo, czy za mało. Wszytko zależy zapewne od tego do czego ma być on używany. Jeśli ma być zwykłym smartfonem z dużym ekranem, to zapewne mocy nigdy nie wykorzystacie w pełni. Gdy ma być przenośną konsolą do gry, to będzie to optymalne wyjście. Dead Trigger czy Real Racing 3 chodzą idealnie i nie ma jeszcze gry, która powodowałaby zadyszkę Galaxy Note 2.

desk

desk

desk

desk

Ogólnie jest tylko jeden przypadek, gdzie Note 2 może zacząć chrupać. Jest nim MHL. O samym MHL w nowych urządzeniach Samsunga pisałem już w oddzielnym wpisie (problem z przejściówkami i dodatkowe okablowanie). Jest to ciekawy zamiennik dla micro HDMI. Pozwala na podłączenie smartfonu pod telewizor. Wygląda to świetnie i jest funkcjonalne. Szczególnie, gdy podłączymy go do np. rzutnika, czy dużego TV i będziemy robili prezentację, czy wyświetlali multimedia (choć to ostatnie można zastąpić bezprzewodowym DLNA, które będzie praktyczniejsze). Dzięki MHL można podłączyć smartfon do monitora i uzyskamy minikomputer oparty na Androidzie, jak na poniższym przykładzie:

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=9nh2NSLgaII]

Oczywiście sprzęt jest mocny i pozwala na wiele, nawet na zrobienie mini PC z Note 2. Jednakże w pewnych wymagających grach, procesor już nie wyrabia z obrazem na dwóch ekranach i płynne granie nie jest już możliwe dla MHL. Nadal jest to jednak ciekawy pomysł na mały komputer w domu, czy może do salonu. Praca z dokumentami, www, multimedia i mniej wymagające gry - tutaj spokojnie Note 2 może zastąpić desktop. Sprzęt jest naprawdę mocy i jest z czym pracować.

Potężny procesor i duży ekran, jak zatem spisuje się bateria? Note posiada dużą baterię, aż 3100 mAh. Dzięki optymalizacji użycia procesora, w zależności od wykorzystania, Note 2 na baterii trzyma długo. Oczywiście najwięcej pochłania ekran, duży i jasny. Przy większym obciążeniu Note 2 wytrzymuje do 14h, przy standardowej pracy spokojnie do 2-3 dni. Całkiem sporo jak na takie gabaryty.

Pamięć posiada wbudowana od 16 GB do 64 GB. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 GB to stanowczo za mało. Robiąc zdjęcia i filmy w HD szybko zapchamy tą najmniejszą przestrzeń. Nie warto oszczędzać i brać najmniejszej pamięci.

Miłym dodatkiem są diody na górze obudowy sygnalizujące zdarzenia (nieodebrane połączenie, niski stan baterii itp.).

Hardware plusy

*+ potężna moc

  • MHL
  • dobra bateria*

Hardware minusy

*- 16 GB dysku to stanowczo za mało

  • przycinane na MHL w bardziej wymagających grach*

Aparat

Note 2 posiada tylny aparat 8 Mpix i przedni 1.9 Mpix. Oczywiście przedni nie musi być świetny, gdyż używa się go w zasadzie do rozmów, więc nie warto napisać więcej, jak to że jest całkiem przyzwoity. Co innego jednak jednostka z tyłu. Zdjęcia wykonywane nim są bardzo dobre! Chyba jedne z lepszy jakie widziałem wykonane urządzeniem przenośnym. Wyraźne, bez szumów jakie często występują w smartfonach. Do szczęścia brakuje jedynie lepszej jakości zdjęć przy słabszym oświetleniu. Tutaj widać ogromną różnicę jakościową pomiędzy Note 2, a genialnym aparatem jaki posiada Nokia Lumia 920. Nadal Lumia króluje i nic jeszcze nie przebiło zdjęć wykonanych tym smartfonem z Windows Phone.

desk

desk

desk

desk

Filmy rejestrowane słuchawką od Samsunga wyglądają jakby były kręcona nie smartfonem, a jakąś podręczną kamerą z niezłej półki. Wyraźne i w dużej rozdzielczości puszczone na ekranie TV wyglądają bardzo dobrze. Nagrany głos nie odstrasza. Brakuje jednak stabilizacji, a przy braku naturalnego światła, obraz może nabierać szumów. Konkurencja na rynku w postaci wymienionej Lumi 920, czy nawet HTC One zostawiają Note 2 daleko w tyle.

Z racji posiadania również kilku urządzeń Windows Phone, doskwiera fizyczny brak spustu aparatu. Szybkie zrobienie zdjęcia jest wręcz niemożliwe. W Windows Phone można zrobić zdjęcie nawet przy zablokowanym urządzeniu (przytrzymanie spustu aparatu). W Galaxy Note 2 szybkie zrobienie zdjęcia to szaleńczy wyścig z czasem - odblokowanie i szukanie, na którym pulpicie był ten skrót do aparatu.

desk

desk

Aparat plusy

*+ dobre zdjęcia

  • rejestrowanie filmów w Full HD*

Aparat minusy

*- jakość zdjęć i filmów trochę już odstaje od topowych urządzeń innych producentów

  • brak fizycznego spustu aparatu*

Rysik (aka Ryszard)

To co może podobać się w Note 2 i zdecydować o zakupie właśnie tego modelu to rysik. Jego idea została rozszerzona w stosunku do tego, co znamy z podobnych urządzeń. Dzięki gestom, Note 2 można obsłużyć zupełnie bez dotykania palcem. Przyciskając przycisk na rysiku i po wykonaniu odpowiedniego gestu, można zapomnieć o klawiszach na smartfonie. Komfort pracy jest znacznie wyższy, niż przy użyciu palca.

desk

Rysik w Note 2 ma jeszcze jeden ficzer , który poprawia używanie smartfonu na co dzień. Otóż końcówka rysika jest wykrywana przez smartfon, jeszcze zanim dotknie ekranu. Wystarczy umieścić końcówkę rysika już ok 1 cm nad wyświetlaczem, aby na ekranie pojawił się punkcik. Pozwala to na przewijanie zdjęć/stron bez dotykania ekranu. Co więcej, mamy możliwość najechania nim na element interfejsu i wyświetlenia opisu np. przycisku. Dodatkowo na stronach www, rysik znajdujący się blisko ekranu, będzie zachowywał się niczym kursor myszki i będzie odpalać zdarzenia onhover. Wygoda i komfort użytkowania smartfonu z rysikiem sprawia, że po pewnym czasie, nawet zwykłe przeglądanie stron www przy użyciu palca wydaje się męczące.

desk

Ryszard (jak go pieszczotliwe nazwałem) ma swoje miejsce w obudowie smartfonu. Wyjęcie go można połączyć z otworzeniem specjalnego huba, który posiada dedykowane aplikacje dla rysika (jak notatki odręczne, czy rysowanie).

Sam rysik jest leciutki i nie sprawia wrażenie specjalnie delikatnego. Górna końcówka z napisem "Samsung" , od wkładania i wyjmowania, może zacząć się przecierać.

desk

Rysik plusy

*+ wykrywanie rysika zanim dotknie ekranu

  • niezła współpraca z systemem
  • gesty*

Rysik minusy

brak

System

Note 2 działa pod kontrolą Androida 4.1.2. Jaki jest system od Google, każdy wie. Ciężko napisać coś więcej. Szybki wielordzeniowy procesor i dużo RAMu sprawia, że działa on płynnie i przycinki niemalże nie zdarzają się. W sumie byłoby dziwne jakby w takim sprzęcie coś działało niemrawo.

Jak już wspomniałem wcześniej, wszystkie gry jakie są w Google Play, bez problemu będą działać na Note 2. Duży ekran pozwala na komfortową rozrywkę przy użyciu dotykowego ekranu jako pada. Nie ma mowy o przycięciach, czy spadku ilości klatek w grach. Aby nie być gołosłownym wykonałem kilka testów. W AnTuTu Galaxy Note 2 (GT-N7100) w najlepszym wyniku osiągnął aż 27 598 punktów (wynik z sieci).

desk

desk

desk

Muszę dodać coś od siebie. Otóż jako fan Windows Phone, czuję się lekko zawiedziony tym, co Samsung dostarcza z Galaxy Note 2. Otóż ekran startowy w postaci TouchWiz trąci już trochę myszką . Od lat ten sam TouchWiz z lekkimi zmiana już nie zachwyca jak kiedyś. Brakuje świeżego spojrzenia. Microsoft dość odważnie wszedł z kafelkami w Windows Phone. Mogą się one podobać lub nie, ale na pewno nikt nie przejdzie obojętnie obok tych urządzeń. Liczyłem, że chociaż Galaxy S4 będzie miało coś nowego, coś o czym będzie można dyskutować. Niestety nic z tego. Filmy pokazujące w działaniu S4 odsłaniają nagą prawdę. Tak na prawdę S4 to lekko zmodyfikowany Note 2. Szkoda, że Samsung nie decydował się na odważniejszy krok.

Multi Window

Duży ekran idealnie sprawuje się do wielu aplikacji otwartych jednocześnie. Nowa funkcja jest dostępna poprzez ukryty pasek. Można do niego przypiąć aplikacje, które mają współdzielić ekran. Wystarczy wówczas, podczas działania aplikacji, otworzyć pasek (przytrzymanie przycisku cofnij ) i przeciągając wybraną pozycję na ekran. Obraz zostanie podzielony i obie aplikacje będą działały w pełnym multitaskingu.

desk

desk

Proporcje ekranu można dowolnie zmieniać. Aplikacje dostosowują się także do orientacji ekranu. Dzięki temu, iż Galaxy Note 2 ma spory wyświetlacz, funkcja Multi Window jest całkiem przydatna. Można spokojnie oglądać film na YT i przeglądać strony, czy pisać smsa. Działa to szybko i sprawnie. Jest jednak mały haczyk. Tylko kilka wybranych aplikacji współpracuje z tą funkcją. Są to aplikacje od Samsunga: jak S Note, wiadomości, czy galeria; od Googla: Chrome, Gmail, YouTube, Mapy i Talk; z Goole Play: Facebook, Twitter i Polaris. Nie jest tego dużo. Są to podstawowe aplikacje, które zapewne powinny większości osób wystrczyć. Przydałyby się jeszcze jakieś dodatkowe np. komunikator internetowy, zapewne jednak aplikację muszą być dostosowane, do funkcji Multi Window, stąd ta ograniczona ilość. Miła rzecz, która w przyszłości może będzie bardziej rozwinięta. Obecnie wykorzystanie jej jest raczej znikome.

desk

desk

desk

Ułatwienia obsługi jedną ręką

Z racji dużego ekranu obsługa jedną ręką jest bardzo ciężka. Dzięki Androidowi, choć trochę staje się to łatwiejsze. Najważniejsze funkcje jak klawiatura znakowa, czy numeryczna, może zostać zmniejszona i przypięta do boku ekranu.

desk

desk

W ten sposób, choć trochę, ułatwi to sterowanie smartfonem za pomocą kciuka. Minusem jest jednak to, iż w takim przypadku, klawiatura jest mała i nie jest już tak wygodna w obsłudze. Co więcej, nadal pozostaje problem klawiszy sprzętowych. Za nic nie dotkniemy kciukiem przeciwległego klawisza na urządzeniu.

Dodatki od Samusnga

Samsung od siebie dodał kilka ciekawych aplikacji. Note 2 ma dostęp do sklepu Samsung Apps, gdzie znaleźć można ciekawe programy dla urządzeń z serii Galaxy. Jest tego całkiem sporo, aczkolwiek nie ma nic co rzucałoby na kolana. Warto wymienić dedykowane aplikacje dla rysika, jak S Note, które usprawniają wprowadzanie notatek za jego pomocą .

desk

desk

W Google Play dostępnych jest kilka aplikacji, którymi Samsung może się pochwalić innym. Warto wymienić Smart View, o którym pisałem już wcześniej (Samsung Smart TV sterowany Androidem - oficjalne aplikacje ). Pozwala on na streaming obrazu ze Samrt TV na smartfon. Co ciekawe w tym samym czasie na urządzeniu mobilnym może być wyświetlany obraz ze źródła jakim jest antena TV, a na obrazie telewizora wyświetlać się będzie obraz z innego źródła np. z HDMI. Wszystko to dzięki symbiozie Smart View i Smart TV. Po więcej odsyłam do wcześniejszego wpisu.

Ostatnio zrobiłem nawet taki mały eksperyment. Na ekran Smart TV puszczony był obraz z anteny TV. Dodatkowo do Smart TV podpiąłem Xboxa 360. Obraz z konsoli nie był puszczany jednak na Smart TV, ale poprzez Smart View na... ekran Androida :)

desk

desk

desk

desk

desk

Smart TV stał w pokoju obok. Pad bezprzewodowo połączony był do Xboxa 360. Oczywiście. Opóźnienia rzędu ok 1-2 sekund uniemożliwiają jakąkolwiek grę. Jednakże, można dzięki temu spokojnie sprawdzić stan ściąganych gier, bez potrzeby przełączania źródła w Smart TV. Jest to idealny sposób na zarządzanie Xboxem 360, bez konieczności podchodzenia do Smart TV i przeszkadzania innym podczas oglądania TV.

O samym systemie ciężko jest napisać coś więcej. Ktoś mógłby rzecz: Nudny jak Android . I coś w tym jest. Dużo możliwości, ale zapewne nie będą bardziej wykorzystywane przez przeciętnego użytkownika Galaxy Note 2.

System plusy

*+ szybkość

  • potencjał w Multi Window
  • niezłe wykorzystanie rysika
  • Smart View*

System minusy

*- niewykorzystany potencjał Multi Window

  • ekran startowy od Samsunga (TouchWiz) wymaga już wymiany lub przebudowy*

Podsumowanie

Samsung Galaxy Note 2 to smartfon godny polecenia. Wydajne podzespoły, wiele ciekawych i unikalnych aplikacji od Samsunga zachęca do zakupu. Niesamowity ekran i symbioza z rysikiem zachwycą każdego kto zetknie się z tym urządzeniem. Bardzo przyzwoity aparat pozwoli na robienie zdjęć, których nie powstydziłby się niejeden kompakt.

Doskwierać może brak fizycznego przycisku migawki, który ułatwia znacznie obsługę aparatu. Zawodzi moim zdaniem także TouchWiz, który zestarzał się bardzo szybko. W między czasie wyszło wiele nowych systemów, które zaprezentowały nową jakość obsługi ekranów startowych (poza Windows Phone, ciekawie wygląda Ubuntu Phone, Sailfish, czy nawet Blackberry OS 10). Oczywiście, jak to Samsung, Note 2 to żywy plastik i design bez innowacji, czy większych szaleństw. Ot, rzemieślnicza robota.

Wymienione wady to jednak drobnostki. To co może zadecydować o kupnie (lub nie) tego smartfonu to rozmiar. Nie każdy jest przyzwyczajony do urządzeń 4 calowych, a co dopiero o rozmiarze 5.5 cala. Żadna recenzja w tym przypadku nie powinna zastąpić dokładnej analizy tego, jak i gdzie będziemy trzymali Note 2. Na pewno nie jest to smartfon dla każdego. Dla niektórych Note 2 jako smartfon będzie za duży, dla innych jako tablet za mały. Jednakże, jeśli rozmiar nikogo nie przestraszy, będzie to na pewno smartfon, z którym się już nie rozstaniecie.

Na dzień dzisiejszy cena kształtuje się na poziomie ok 2 000 zł za wersję z 16 GB RAM (przy czym można już na allegro znaleźć za 1 700zł).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: "Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie.222 polskie gry"222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania.Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu.Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako, że przygodę zacząłe…

Programistok - Białystok dla programistów i nie tylko

W Białymstoku powstała bardzo ciekawa inicjatywa promująca nowe technologie i trendy w programowaniu - Programistok. (Programistok na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/Programistok/237808102923666 )Cykliczne spotkania będą omawiać m.in. programowanie na urządzenia mobilne, testowanie aplikacji, projektowanie interfejsów użytkownika czy pisanie lepszego, czystszego kodu. Każdy zainteresowany może zgłosić swoją propozycjię prezentację (20 - 30 minut).Impreza organizowana przy udziale firmy AmberBit (http://amberbit.com/ )Cele jakie przyświecają Programistokowi:integracja podlaskiego (i nie tylko) środowiska programistów poprzez wymianę pomysłów, doświadczeń wśród wielu różnych technologii związanych z internetem - nie ma narzędzi idealnych, każdy projekt warto rozpatrzyć indywidualniena spotkaniu są różnorodni ludzie, więc dobra okazja na poszukanie nowej pracy lub znalezienie pracownikaspotkanie raz w miesiącu w luźnej atmosferze (Pub Mao, Młynowa 44, http://www.mao.com.pl/ )…

.NET Linux vs Windows - test wydajności .NET Core 3.1, .NET 5.0, a także Mono

Jakiś czas temu przedstawiłem wyniki porównania kilku środowisk uruchomieniowych platofrmy .NET - artykuł: Umarł .NET Framework, niech żyje .NET Core (oraz .NET 5) i jego wydajność (link do wpisu). Wówczas testy odpalałem na Windows 10, a sprawdzany był .NET Framework 4.8, .NET Core 3.1, a także nowy .NET 5.0 (wersja preview).Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że .NET od dłuższego już czasu (Mono, he he) jest środowiskiem wieloplatformowym. Warto zatem sprawdzić, jak różne środowiska uruchomieniowe .NET radzą sobie na Windows i Linuxie. Mimo, iż Mono jest z nami od wielu lat, to nowy .NET Core sprawił, że tworzenie aplikacji .NET i ich hostowanie na Linuxie stało się bardzo kuszące (cena). Zatem które z nich jest szybsze i na jakiej platformie? Pod uwagę wziąłem .NET Core 3.1, .NET 5 (zwany też jako .NET Core 5) oraz poczciwe Mono.DotNetFrameworkVsCoreDo testów wykorzystałem własny projekt na GitHube:https://github.com/djfoxer/DotNetFrameworkVsCoreJest to niewielka aplikacja testująca…

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny".TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w PolsceKsiążka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.plPrzyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby freelancerem …

Licznik Blogowy - wersja 0.6, czyli własne statystyki i wykresy tuż pod ręką

Zapewne wielu z Was pamiętam, a może i używa:) , mojej wtyczki Licznik Blogowy do najpopularniejszych przeglądarek, skierowanej do blogerów na portalu dobreprogramy.Jeśli ktoś nie kojarzycie, to w skrócie: Licznik Blogowy to wtyczka do Chroma/Opery/Firefoxa. Za jej pomocą przejrzycie szybko pełne statystyki swoich wpisów na blogu. Lista wpisów może być sortowana wg: ilości wyświetleń, ilości komentarzy, daty publikacji i adnotacji moderacji. Łatwo znajdziecie publikacje, oznaczone przez moderatorów, a to wszystko w estetycznej i miłej formie, dostosowanej do wybranej skórki na blogu.Licznik Blogowy 0.6 - czas na własne wykresy! :)Ostatnia odsłona wtyczki przyniosła ciekawe refleksje po rozmowie z szanownym Panem Mordziem. Zaproponował on, aby wtyczka mogła generować wykresy na podstawie zebranych danych. Pomysł wydał mi się niezmiernie interesujący, stąd też obecna aktualizacja (0.6) przynosi możliwość tworzenia wykresów, opierając się na zabranych danych.Używanie nowej funkcji jes…

Visual Studio Achievements

Każdy kto gra w gry, spotkał się z terminem achievement, czyli osiągnięcie. Za każdą, rzecz jaką zrobimy w grze, czy to znalezienie sekretu, czy zwykłe przejście mapy, odblokowujemy określone osiągnięcie. Jest to obecnie na konsolach, czy na Steamie. Możemy pochwalić się osiągnięciami wśród znajomych w systemie w jakim gramy, czy na Facebooku. Prosty sposób na wydłużenie gry i zwiększenie więzi pomiędzy graczem, a grą.Visual Studio Achievements. Co ma do tego Visual Studio? Ktoś wpadł na genialny pomysł. Połączył założenia achievementów ze świata gier z kodowaniem w Visual Studio! :) Wszystko zaczęło się na www.reddit.com, gdzie ktoś z nudów/dla żartów dodał wątek "A co gdyby, Visual Studio miało osiągnięcia?". Okazało się, że pomysł chwycił na tyle, iż powstał... plugin (darmowy) do Visual Studio! Każdy z Was może go ściągnąć i zainstalować w Visualu. Od tej chwili będzie zbierał osiągnięcia, niczym w grach wideo :)Tak jak w grach, za konkretne czynności odblokowujemy osi…

Tania, przeceniona prasa - lukratywny biznes na pograniczu prawa? Czyli CD-Action za 4zł

Zapewne większość z was zna pojęcie "taniej prasy" lub "przecenionej prasy". Są to najczęściej miejsca, gdzie można kupić gazety, magazyny i inne dobra kryjące się pod definicją prasy. Ich cechą jest to, iż nie są to aktualne wydanie, ale w większości przypadków "przeterminowane" egzemplarze, które zostały zastąpione aktualnymi numerami. Można zatem znaleźć tam magazyn sprzed roku lub dwóch, ale także numer CD-Action za 4zł, z jeszcze działającym kodem na gry, który dosłownie kilka dni wcześniej można było kupić w saloniku z prasą za 10,99zł.Jak to powinno być?Przeglądając strony w sieci natknąłem się na kilka artykułów, które opisują dany problem. Zgodnie z umowami, dystrybutorzy prasy nieaktualne numery powinni zwracać do wydawców. Drugą opcją jest zaś oddawanie takiej prasy na makulaturę. Zanim jednak trafi ona na "wysypisko" powinna zostać naznaczona farbą lub przecięta w taki sposób, aby nie nadawała się do odsprzedaży.A jak jest?Trudno jed…

Licznik Blogowy 2017 — niezbędnik blogera (Chrome/Opera/Firefox)

Nadeszła ta chwila. Po wielu latach oficjalnie światło dziennie ujrzała finalna wersja Licznika Blogowego. Dodatku do przeglądarki www, który pozwala na zbieranie danych o każdym blogu na portalu (nawet bez logowania!) i przedstawieniu statystyk w formie tekstowej i graficznej.HistoriaHistoria Licznika Blogowego sięga roku 2014. Wówczas to na początku roku powstaje dodatek do Chrome, który zbiera dane odnośnie wyświetleń wszystkich wpisów blogowych zalogowanej osoby. W przeciągu najbliższych miesięcy wtyczka otrzymuje możliwość instalacji na przeglądarkach Firefox i Opera, a także tworzenie wykresów na podstawie zebranych danych.Niestety w przeciągu lat portal przeszedł na https, a możliwość instalacji wtyczek spoza marketu stała się utrudniona lub nawet niemożliwa na wspieranych przeglądarkach. W ostatnim czasie otrzymałem sporo zapytań odnośnie reaktywacji wtyczki i przyszedł ten czas, aby zaprezentować finalną wersję.Licznik BlogowyLicznik Blogowy przeznaczony jest do analizy blo…

Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych — książka, której nie wypada nie kupić [recenzja]

Wspomnień czar. Czyli dawno, dawno temu...Moja przygoda z grami zaczęła się na poważnie od Amigii 500. W zestawie wraz z komputerem dostałem Lemingi i Powermonger, w pudełkach z taniej serii od IPSu, plus kartonowe wydanie Tokiego z Wielkiej Brytanii. Oczywiście w komplecie były również potężny zestaw dyskietek z ogromną ilością oprogramowania. Każdy nośnik był ręcznie podpisany i wskazywał jawnie na nielegalne źródło pochodzenia, aczkolwiek przed rokiem 1994, czyli przed wejściem ustawy "antypirackiej" , nikt nawet się tym nie przejmował.Gry, do pewnego momentu, zawsze kojarzyły się z językiem angielskim, który dla młodego człowieka na początku lat 90tych był często dużą barierą nie do pokonania. Często zatem siadałem ze słownikiem w dłoni i mozolnie tłumaczyłem newralgiczne elementy gry, bez których dalsze przejście gier było niemożliwe. Oczywiście zdarzały się wyjątki. Słynny Flashback otrzymałem w wersji francuskiej, a mimo to przeszedłem kilka poziomów. Wiele było ró…