Przejdź do głównej zawartości

Wojny konsolowe, Blake J. Harris — recenzja książki (SEGA, Nintendo i batalia, która zdefiniowała pokolenie)

Nie ma co tu owijać w bawełnę i nudzić wstępem na siłę. Książka jest świetna i jeśli interesujesz się grami retro lub ogólnie historią przemysłu rozrywkowego, to jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Nawet więcej, warto znać omawianą książkę jako szersze spojrzenie na obecną branżę gier, a uwierzcie, że znajdziecie wiele analogii do obecnych poczynań tuz świata growego. 

desk

Sega od środka

Książka nie jest cieniutką pozycją, a całkiem opasłym tomiskiem  w twardych oprawach. Ma ona prawie 600 stron i dość niewielką czcionkę, więc jest tu sporo do poczytania. Po środku mamy kilkadziesiąt kolorowych zdjęć z tamtych lat, które ogląda się zupełnie inaczej podczas lektury, wiedząc już kim są dane osoby na fotografiach. 

desk

Książka opisuje Segę od momentu przejęcia przez Toma Kalinske posady CEO Sega of America w roku 1990, a także wcześniejsze perypetie gigantów branży rozrywkowej w latach 80-tych. Początek Wojen konsolowyc h zaczynamy od poznania Toma na wakacjach na Hawajach, gdzie spokojny urlop przerywa mu Hayao Nakayama, CEO Sega Enterprises. Od tej chwili zaczynamy niesamowitą przygodę wraz z Tomem w walce Segi z Nintendo. Poznajemy wiele postaci, które przyczyniły się do zrewolucjonizowania przemysłu związanego z grami i konsolami.

desk

Książka opisuje także wczesne losy samej Segi, jak i Nintendo. Poznamy historię powstania i wszelakie szczegóły tworzenia gier, które zdefiniowały branżę na dziesiątki lat i do dziś są ikonami przemysłu rozrywkowego. Można powiedzieć, że książka jest wypełniona różnymi smaczkami i historyjkami zza kulis. Osoby zainteresowane branżą gier, a w szczególności tematyką retro, będą zachwycone i wniebowzięte. Nie żartuje. 

Czytając Wojny konsolowe miałem zawsze pod bokiem telefon. Co jakiś czas przerywałem lekturę, aby wyszukać jakiś grafik z tamtych lat, screenów z omawianych gier, profile występujących osób lub zdjęcia z imprez czy nawet artykuły z tamtych lat (a jakże, są w sieci!). Niesamowita przygoda, która momentami ociera się o thriller czy kryminał. 

Nintendo wróg nr 1

Książka omawia losy Toma Kalinske, ale nie tylko jego. Przenosimy się nieraz do siedziby Nintendo, czy to w USA czy Japonii. Warto podkreślić, że wiele osób uważa książkę za zbyt jednostronną, aczkolwiek jest to zabieg celowy, dzięki czemu bardziej zżywamy się z jedną osobą, która staje się bohaterem całej historii.

desk

Nie zabrakło tutaj opisywanych wydarzeń z pozycji Nintendo, zatem mamy również i z tej strony barykady wiele niesamowitych opowieści. Wszelakie opisy ubarwione są olbrzymią ilością smaczków i detali, które podnoszą jeszcze bardziej wartość tej książki. Byłem pewien, że większość z tych historii jakie przedstawią Wojny konsolowe, będą mi znane z innych książek czy mediów elektronicznych, ale nic z tego. Mnogość ciekawostek momentami nawet przytłacza i przyznaję, że w pewnej chwili już trochę nie ogarniałem kto jest kim, szczególnie zamotałem się z imionami i nazwiskami z Kraju Kwitnącej Wiśni ;)

desk

Ogólnie po lekturze książki mam wrażenie, że w Polsce ominęła nas jakaś epoka. Gdy ludzie nad Wisłą kupowali na giełdach poklejone dyskietki/kartridże i cieszyli się z czarno-białego screenu gry w gazecie, po drugiej stronie oceanu panowała wojna konsolowa. I nie było wówczas świętości, a ówczesny marketingowy rozmach obu firm budzi szacunek do dziś.

Sony, Atari, Philips, 3DO, SGI, Disney, Taito, Tengen, THQ, EA, Bandai, Konami, Rare, Psygnosis...

Oczywiście historia nie kręci się tylko wokół Segi i Nintendo, chociaż to głównie wydarzania z tych firm budują fabułę książki. Warto odnotować, że wiele ciekawostek dowiemy się również o innych znanych korporacjach związanych z branżą gier, ale i nie tylko.

desk

Dostaniemy bardzo szeroką wiedzę odnośnie poczynań firmy z szeroko pojętej branży gier i IT. Będą tu informacje z lat 80-tych oraz 90-tych i na pewno zaskoczą niejednego z was, jestem o tym przekonany. Gwarantuję, że nawet jeśli jakieś informacje już znacie to książka dołoży wiele ciekawostek, które poszerzą wiedzę o danym wydarzeniu czy sprzęcie.

desk

Pozycja obowiązkowa

Kupując książkę nie spodziewałem się tak świetnej i wartościowej lektury. Będąc fanem retro jestem wręcz zaskoczony ilością nowych historii i wiedzy jakiej dostarczają Wojny konsolowe . Z całą pewnością warto zakupić książkę, aby móc zagłębić się w dzikie czasy przemysłu gier wideo z latach 80-tych i 90-tych. 

desk

Czekam z niecierpliwością na jakąś kontynuację, która przedstawiałaby chociażby późniejszą batalię Sony i Nintendo z dogrywającą Segą. Wydaje mi się, że książka mogłaby być równie ciekawa, a może i jeszcze bardziej świeższa, dzięki tematyce bliższej naszych czasów. 

Na koniec może warto coś wspomnieć o wadach. Jak już pisałem momentami w historii pojawia się bardzo dużo nazwisk, co może zdezorientować czytającego. Ogólnie nie jest to prosta historyjka i wymaga skupienia podczas lektury. Zabrakło mi również momentami komentarza drugiej strony, czyli Nintendo, ale rozumiem, że takie było założenie książki.

desk

Pomimo tego, grzechem jest przejść obojętnie obok *Wojen konsolowych. * Jestem przekonany, że jeszcze raz wrócę do książki, aby dokładniej przeanalizować pewne wątki i rozszerzyć wiedzę z telefonem w ręku.

Gorąco polecam lekturę każdemu, kto interesuje się grami i historią przemysłu rozrywkowego. Na pewno nie będzie zawiedziony! 

Na koniec perełka z YouTube. Program śniadaniowy  *Good Morning America * z 20 grudnia 1990 roku. Wówczas Nintendo miało 90% rynku, a Sega była pyłkiem, jakimś tam maluteńkim graczem na rynku growym. W reportażu jest i Tom Kalinske i Howard Phillips (Nintendo Gamemaster) i już wówczas zastanawiano się (słusznie!), czy aby to nie ostatnie tak dobre Święta dla Nintendo. Kilka lat później ta mało znacząca Sega będzie miała ponad 55% rynku gier...

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: "Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie.222 polskie gry"222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania.Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu.Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako, że przygodę zacząłe…

Programistok - Białystok dla programistów i nie tylko

W Białymstoku powstała bardzo ciekawa inicjatywa promująca nowe technologie i trendy w programowaniu - Programistok. (Programistok na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/Programistok/237808102923666 )Cykliczne spotkania będą omawiać m.in. programowanie na urządzenia mobilne, testowanie aplikacji, projektowanie interfejsów użytkownika czy pisanie lepszego, czystszego kodu. Każdy zainteresowany może zgłosić swoją propozycjię prezentację (20 - 30 minut).Impreza organizowana przy udziale firmy AmberBit (http://amberbit.com/ )Cele jakie przyświecają Programistokowi:integracja podlaskiego (i nie tylko) środowiska programistów poprzez wymianę pomysłów, doświadczeń wśród wielu różnych technologii związanych z internetem - nie ma narzędzi idealnych, każdy projekt warto rozpatrzyć indywidualniena spotkaniu są różnorodni ludzie, więc dobra okazja na poszukanie nowej pracy lub znalezienie pracownikaspotkanie raz w miesiącu w luźnej atmosferze (Pub Mao, Młynowa 44, http://www.mao.com.pl/ )…

.NET Linux vs Windows - test wydajności .NET Core 3.1, .NET 5.0, a także Mono

Jakiś czas temu przedstawiłem wyniki porównania kilku środowisk uruchomieniowych platofrmy .NET - artykuł: Umarł .NET Framework, niech żyje .NET Core (oraz .NET 5) i jego wydajność (link do wpisu). Wówczas testy odpalałem na Windows 10, a sprawdzany był .NET Framework 4.8, .NET Core 3.1, a także nowy .NET 5.0 (wersja preview).Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że .NET od dłuższego już czasu (Mono, he he) jest środowiskiem wieloplatformowym. Warto zatem sprawdzić, jak różne środowiska uruchomieniowe .NET radzą sobie na Windows i Linuxie. Mimo, iż Mono jest z nami od wielu lat, to nowy .NET Core sprawił, że tworzenie aplikacji .NET i ich hostowanie na Linuxie stało się bardzo kuszące (cena). Zatem które z nich jest szybsze i na jakiej platformie? Pod uwagę wziąłem .NET Core 3.1, .NET 5 (zwany też jako .NET Core 5) oraz poczciwe Mono.DotNetFrameworkVsCoreDo testów wykorzystałem własny projekt na GitHube:https://github.com/djfoxer/DotNetFrameworkVsCoreJest to niewielka aplikacja testująca…

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny".TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w PolsceKsiążka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.plPrzyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby freelancerem …

Licznik Blogowy - wersja 0.6, czyli własne statystyki i wykresy tuż pod ręką

Zapewne wielu z Was pamiętam, a może i używa:) , mojej wtyczki Licznik Blogowy do najpopularniejszych przeglądarek, skierowanej do blogerów na portalu dobreprogramy.Jeśli ktoś nie kojarzycie, to w skrócie: Licznik Blogowy to wtyczka do Chroma/Opery/Firefoxa. Za jej pomocą przejrzycie szybko pełne statystyki swoich wpisów na blogu. Lista wpisów może być sortowana wg: ilości wyświetleń, ilości komentarzy, daty publikacji i adnotacji moderacji. Łatwo znajdziecie publikacje, oznaczone przez moderatorów, a to wszystko w estetycznej i miłej formie, dostosowanej do wybranej skórki na blogu.Licznik Blogowy 0.6 - czas na własne wykresy! :)Ostatnia odsłona wtyczki przyniosła ciekawe refleksje po rozmowie z szanownym Panem Mordziem. Zaproponował on, aby wtyczka mogła generować wykresy na podstawie zebranych danych. Pomysł wydał mi się niezmiernie interesujący, stąd też obecna aktualizacja (0.6) przynosi możliwość tworzenia wykresów, opierając się na zabranych danych.Używanie nowej funkcji jes…

Visual Studio Achievements

Każdy kto gra w gry, spotkał się z terminem achievement, czyli osiągnięcie. Za każdą, rzecz jaką zrobimy w grze, czy to znalezienie sekretu, czy zwykłe przejście mapy, odblokowujemy określone osiągnięcie. Jest to obecnie na konsolach, czy na Steamie. Możemy pochwalić się osiągnięciami wśród znajomych w systemie w jakim gramy, czy na Facebooku. Prosty sposób na wydłużenie gry i zwiększenie więzi pomiędzy graczem, a grą.Visual Studio Achievements. Co ma do tego Visual Studio? Ktoś wpadł na genialny pomysł. Połączył założenia achievementów ze świata gier z kodowaniem w Visual Studio! :) Wszystko zaczęło się na www.reddit.com, gdzie ktoś z nudów/dla żartów dodał wątek "A co gdyby, Visual Studio miało osiągnięcia?". Okazało się, że pomysł chwycił na tyle, iż powstał... plugin (darmowy) do Visual Studio! Każdy z Was może go ściągnąć i zainstalować w Visualu. Od tej chwili będzie zbierał osiągnięcia, niczym w grach wideo :)Tak jak w grach, za konkretne czynności odblokowujemy osi…

Tania, przeceniona prasa - lukratywny biznes na pograniczu prawa? Czyli CD-Action za 4zł

Zapewne większość z was zna pojęcie "taniej prasy" lub "przecenionej prasy". Są to najczęściej miejsca, gdzie można kupić gazety, magazyny i inne dobra kryjące się pod definicją prasy. Ich cechą jest to, iż nie są to aktualne wydanie, ale w większości przypadków "przeterminowane" egzemplarze, które zostały zastąpione aktualnymi numerami. Można zatem znaleźć tam magazyn sprzed roku lub dwóch, ale także numer CD-Action za 4zł, z jeszcze działającym kodem na gry, który dosłownie kilka dni wcześniej można było kupić w saloniku z prasą za 10,99zł.Jak to powinno być?Przeglądając strony w sieci natknąłem się na kilka artykułów, które opisują dany problem. Zgodnie z umowami, dystrybutorzy prasy nieaktualne numery powinni zwracać do wydawców. Drugą opcją jest zaś oddawanie takiej prasy na makulaturę. Zanim jednak trafi ona na "wysypisko" powinna zostać naznaczona farbą lub przecięta w taki sposób, aby nie nadawała się do odsprzedaży.A jak jest?Trudno jed…

Licznik Blogowy 2017 — niezbędnik blogera (Chrome/Opera/Firefox)

Nadeszła ta chwila. Po wielu latach oficjalnie światło dziennie ujrzała finalna wersja Licznika Blogowego. Dodatku do przeglądarki www, który pozwala na zbieranie danych o każdym blogu na portalu (nawet bez logowania!) i przedstawieniu statystyk w formie tekstowej i graficznej.HistoriaHistoria Licznika Blogowego sięga roku 2014. Wówczas to na początku roku powstaje dodatek do Chrome, który zbiera dane odnośnie wyświetleń wszystkich wpisów blogowych zalogowanej osoby. W przeciągu najbliższych miesięcy wtyczka otrzymuje możliwość instalacji na przeglądarkach Firefox i Opera, a także tworzenie wykresów na podstawie zebranych danych.Niestety w przeciągu lat portal przeszedł na https, a możliwość instalacji wtyczek spoza marketu stała się utrudniona lub nawet niemożliwa na wspieranych przeglądarkach. W ostatnim czasie otrzymałem sporo zapytań odnośnie reaktywacji wtyczki i przyszedł ten czas, aby zaprezentować finalną wersję.Licznik BlogowyLicznik Blogowy przeznaczony jest do analizy blo…

Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych — książka, której nie wypada nie kupić [recenzja]

Wspomnień czar. Czyli dawno, dawno temu...Moja przygoda z grami zaczęła się na poważnie od Amigii 500. W zestawie wraz z komputerem dostałem Lemingi i Powermonger, w pudełkach z taniej serii od IPSu, plus kartonowe wydanie Tokiego z Wielkiej Brytanii. Oczywiście w komplecie były również potężny zestaw dyskietek z ogromną ilością oprogramowania. Każdy nośnik był ręcznie podpisany i wskazywał jawnie na nielegalne źródło pochodzenia, aczkolwiek przed rokiem 1994, czyli przed wejściem ustawy "antypirackiej" , nikt nawet się tym nie przejmował.Gry, do pewnego momentu, zawsze kojarzyły się z językiem angielskim, który dla młodego człowieka na początku lat 90tych był często dużą barierą nie do pokonania. Często zatem siadałem ze słownikiem w dłoni i mozolnie tłumaczyłem newralgiczne elementy gry, bez których dalsze przejście gier było niemożliwe. Oczywiście zdarzały się wyjątki. Słynny Flashback otrzymałem w wersji francuskiej, a mimo to przeszedłem kilka poziomów. Wiele było ró…