Przejdź do głównej zawartości

Dysk SSD z Windows - konfiguracja

Wpis chcę zacząć od złożenia podziękowań na ręce Redakcji dobrychprogramów za wyróżnienie "bloger kwartału" i nagrodzenie dyskiem SSD (Kingston SSDNow V+100 96 GB - miodzio). Bardzo dziękuję za docenienie takiego szaraczka jak ja :) Mam nadzieję, że będę miał szansę się wyróżnić (i zasłużyć na wyróżnienie:P) oraz na to, aby zaskoczyć zarówno czytelników dobrychprogramów jak i Redakcję :)

Kingston SSDNow V+100 96 GB - to nie jest recenzja

Nie chce się powtarzać pisząc recenzję dysku SSD, którą zrobił już wcześniej Ave5 /pozdrawiam %) /. Różnica jest jedynie w większej pojemności.

desk

Ten wpis chciałbym poświecić konfiguracji dysku pod Windowsami. Ze względu na to, iż charakterystyka SSD wymusza pewnie działa, które dla dysku HDD nie miałyby sensu, a nawet powodowałyby spadek wydajności. Zanim jednak przejdę do optymalizacji...

Krótko dodam kilka spostrzeżeń, odnośnie dysku SSD. Podczas zwykłem pracy, nie czuć przycięć i charakterystycznego dla dysków HDD, doczytywania danych, przy dużej fragmentacji. Laptop, w którym zmieniłem dysk na SSD wyraźnie dostał skrzydeł. A także to co jest ważne, praca stałą się przyjemniejsza dzięki temu, iż dysk SSD nie jest praktycznie słyszalny. Miłym plusem jest też również mniejszy pobór prądu. Obecnie cena poniżej 600zł za 96GB trochę jeszcze odstrasza. Jeśli owe dyski potanieją, można będzie spokojnie polecić je do pracy np. w urządzeniach przenośnych.

desk

Dysk zmieniany był w czteroletnim laptopie z serii A200-1MD od Toshiby (Vista 32bit, Intel Core 2 Duo T5300, 2 GB RAM, zintegrowana grafika na chipsecie Intel 945).Stary dysk (HITACHI 160GB HTS541616J9SA0 5400 RPM) miał ranking wydajności dla dysku na poziomie ok. 4, zaś nowy Kingston SSDNow uzyskał dokładnie 5.9 punktu. Całkiem ładny wynik.

desk

Jakby ktoś kiedyś zmieniał w tej serii dysk, to podpowiem, iż zaślepka A ukrywa stary dysk i tam właśnie należy wstawić nowy. W zaślepce B (aby otworzyć trzeba dość energicznie szarpnąć, zatrzaski siedzą bardzo mocno), wg instrukcji, również można umieścić dysk, jednakże, nie ma go do czego podłączyć... :)

Ok. To tyle odnośnie dysku Kingston SSDNow V+100 96 GB. Teraz najważniejsza treść tego wpisu, czyli jak skonfigurować dysk SSD, aby działał nam szybko i jak najdłużej.

Dysk SSD z Windows - konfiguracja (dlaczego?)

Dyski SSD składają się z komórek NAND flash. Każda z nich ma określoną żywotność. Ogólnie dostępne dyski mają żywotność komórek na poziomie 10 000 cykli. Obliczono (teoretycznie), że dla użytkownika, który dość mocno obciąża system operacjami odczytu/zapisu, dysko SSD starczy na ok 100 lat. Wydaje się to bardzo długo. Ale, pamiętajmy, że klasyczne dyski HDD mają żywotność o wiele dłuższą, a zdążają się pady już po kilku latach. Tym bardziej, należy Windows odpowiednio przygotować do pracy z SSD. Źle zoptymalizowany system może znacznie skrócić żywotność.

Dodatkowo warto pamiętać, że najbardziej mordercze dla SSD są operacje nadpisywania, które wykonują dwie operacje: usunięcie starych danych w komórce i zapis nowych danych. Dzięki technologiom takim jak Wear Leveling i TRIM, służącąm do równomiernego wykorzystania każdej z komórek NAND i zarządzania zapisem, żywotność dysku wzrasta.

Warto dlatego, we własnym zakresie, skonfigurować system pod SSD tak, aby ilość operacji była jak najmniejsza. Charakterystyka dysków powoduje również to, iż niektóre aplikacje nie mają racji bytu, a tylko skracają żywotność dysku SSD. Przykładowo programy do defragmentaryzacji należy dezaktywować, gdyż na dyskach SSD nie występuje fragmentaryzacja danych zmniejszająca czas dostępu (brak mechaniki dysku jak w przypadku HDD).

Dysk SSD z Windows - konfiguracja (do dzieła!)

(Windows 7 wykrywa automatycznie dysk SSD i część poniższych kroków powinna być już wykonana automatycznie)

Wyłączenie automatycznej defragmentaryzacji

Defragmentaryzację można nazwać zabójcą dysków SSD. Aby wyłączyć opcję, która automatycznie porządkuje dane, powinniśmy (na każdym z dysków) we Właściwościach wybrać zakładkę Narzędzia, a następnie przycisk Defragmentuj i Konfiguruj harmonogram. Odznaczamy checkbox Uruchom zgodnie z harmonogramem. Potwierdzamy przyciskiem Ok

Wyłączenie indeksowania plików

W dysku SSD, czas dostępu do plików jest stały, a zatem indeksowanie również nie ma sensu. Aby wyłączyć usługę należy: kliknąć prawym na Komputer i wybrać Zarządzaj. Z drzewka po lewej wybieramy: Usługi i aplikacje a następnie Usługi, znajdujemy usługę Windows Search. Wybieramy właściwości i w nowo otwartym oknie ustawiamy typ uruchamiania na Wyłączony.

Wyłączenie Superfetch

Kolejnym narzędziem zbędnym i powodującym niepotrzebne operacje na dysku, jest usługa Superfetch do optymalizacji uruchamianych aplikacji podczas startu Windows. Aby ją wyłączyć ją należy podobnie jak wyżej wejść do usług i znaleźć usługę Wstępne ładowanie do pamięci, ją również należy wyłączyć.

To jeszcze nie jest koniec, aby pozbyć się "złej" usługi należy otworzyć Rejestr (uruchomić regedit.exe) i przejść do gałęzi: HKEY_LOCAL_MACHINE -> System -> CurrentControlset -> Control -> Session Manager -> Memory Management -> PrefetchParameters. W tym miejscu po prawej stronie dla parametrów: EnablePrefetcher EnableSuperfetch EnableBootTrace (jeśli jest) ustawiamy wartość 0 (zero).

Wyłączenie opróżnienia buforowania zapisu

Aby przejść do kolejnego kroku otwieramy Menedżer urządzeń poprzez kliknięcie prawym klawiszem myszy na Komputer, wybieramy Menedżer urządzeń. W otwartym oknie z drzewka wybieramy Stacje dysków i nasz dysk SSD. W oknie otwieramy Właściwości i przechodzimy na zakładkę Zasady. Tam zaznaczamy oba checkboxy: Włącz buforowanie... i Wyłącz opróżnianie.... Potwierdzamy klikając przycisk Ok.

Włączenie TRIM (tylko Windows 7)

Aby upewnić się, iż Windows 7 aktywował TRIM musimy skorzystać z wiersza poleceń (uruchomić cmd.exe). W konsoli wpisujemy:

fsutil.exe behavior query DisableDeleteNotify

Jeśli wartość ustawiona jest na zero, mamy pewność, że TRIM działa, w przeciwnym wypadku uruchamiamy go wpisując:

fsutil.exe behavior set DisableDeleteNotify 0

Przesunięcie sektora startowego (tylko Windows XP)

Podczas tworzenia partycji systemowej pod XP, system źle dobiera początek klastra NTFS, który znajdzie się pośrodku stron SSD. Aby temu zapobiec należy ściągnąć program Diskpart (w wersji 6+). Uruchamiamy program diskpart.exe i w konsoli wpisujemy:

sprawdzamy, który z naszych dysków jest SSD (jeśli mamy tylko SSD będzie on miał nr 1)

list disk

Wybieramy dysk SSD

select disk 1

UWAGA! Czyścimy dysk!

clean

create partition primary align=1024 active format fs=ntfs quick exit

Nasza partycja jest gotowa na obsłużenie dysku SSD bezproblemowo.

Tryb hardcore

Jeśli chcecie maksymalnie zminimalizować zapis/odczyt na nowym dysku SSD, warto skorzystać z poniższych wskazówek.

Wyłączenie Hibernacji

Jeśli nie będzie to przeszkadzać, można wyłączyć Hibernację. Uruchamiamy wiersz poleceń (cmd.exe) i wpisujemy:

powercfg.exe -h off

Pamięć wirtualna

W tym momencie mamy dwie drogi.

Pierwsza, dla osób tylko z jednym dyskiem (oczywiście SSD): jeśli komputer ma więcej pamięci RAM niż 4GB (Vista) można pokusić się o wyłączenie pamięci wirtualnej (osobiście nie polecam tego, gdyż może czasem mocno spowolnić system). Otwieramy Właściwości systemu, przechodzimy na zakładkę Zaawansowane i w polu Wydajność wybieramy Ustawienia. W nowo otwartym oknie przemieszczamy się na zakładkę Zaawansowane i klikamy na Zmień. W oknie Pamięć wirtualna: odznaczamy checkbox Automatycznie zarządzaj rozmiarem... i dla każdego dysku zaznaczamy Bez pliku stronicowania. Zatwierdzamy całość przyciskiem Ok

Druga ścieżka dla osób, które prócz systemowego dysku SSD mają jeszcze klasyczny dysk HDD. W tym przypadku pamięć wirtualną warto przenieść na dysk HDD. A zatem podobnie jak wcześniej przechodzimy do okna Pamięć wirtualna i odznaczamy checkbox Automatycznie zarządzaj rozmiarem.... Teraz możemy wybrać dysk HDD i zaznaczyć Rozmiar niestandardowy wpisując w obu polach rozmiar pamięci RAM przemnożony przez 1.5.

Zmienne środowiskowe

Całkiem niegłupim pomysłem jest przeniesienie folderów typu Temp na dysk HDD (jeśli takowy jest). Otwieramy Właściwości systemu, przechodzimy na zakładkę Zaawansowane i wybieramy Zmienne środowiskowe. W otwartym oknie w zmiennych użytkownika i systemowych przenosimy zmienne typu TEMP i TMP na dysk HDD.

Włączenie trybu AHCI

Warto na koniec, wspomnieć o możliwości włączenia trybu AHCI (Advanced Host Controller Interface) dla dysku SSD, w celu optymalizacji zarządzania dyskiem. W tym celu w BIOSIe w Integrated Peripherals ustawiamy tryb na AHCI. Warto to zrobić przed instalacją systemu.

Podsumowanie

Liczę na to, że mały poradnik, o tym jak zoptymalizować dysk SSD pod Windowsem, okaże się przydatny i pozwoli pracować dla waszych dysków SSD przez wiele pięknych lat ;)

  • Dziękuję i Pozdrawiam*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny". TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w Polsce Książka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.pl Przyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby fre

Comet - MVU w MAUI bez XAML, czyli próba dogonienia Fluttera

MAUI jest już z nami od kilku miesięcy i jest bardzo mocno promowane przez Microsoft. Jest to niezmiernie ciekawa opcja do pisania aplikacji pod różne systemy i środowiska. O ile jednak w przypadku pisania aplikacji desktopowych czy webowych, taki MAUI jest ciekawostką dla deweloperów .NET, to w przypadku świata mobilnego jest zupełnie inaczej. Rok temu w listopadzie 2021 pisałem o tym jak tworzenie mobilnych aplikacji w .NET jest nie lada wyzwaniem. Oficjalne zakończenie wsparcia dla Xamarin.Forms i przedstawienie alternatywy w postaci MAUI, które w 2021 roku nie doczekało się premiery, powodowało ból głowy mobilnych deweloperów .NET. Mimo, iż w maju 2022 roku MAUI miało oficjalną premierę, to nadal sytuacja nie jest wcale lepsza.  Samo MAUI nie jest jeszcze narzędziem, które można uznać w 100% gotowe na to, aby pójść z nim na produkcję. Wiele jeszcze mniejszych niedoróbek i problemów spędza sen z powiek deweloperów mobilnych w .NET. Mimo, że dostaliśmy wersję finalną, nie jest to we

Drukarka Epson EcoTank – napełniamy tusze, analiza w szczegółach (Epson EcoTank L3110)

Drukarka dostarczona od Epsona do testów jest już u mnie jakiś czas. Jest ona reklamowana jako jedno z najtańszych urządzeń na rynku w kwestiach eksploatacyjnych. We wcześniejszym wpisie ( Tanie, cebulowe drukowanie z Epson EcoTank L3110 ) przedstawiłem kilka suchych faktów odnośnie samej drukarki. Dziś przyszedł czas na trochę praktyki. W pierwszej kolejności zobaczymy jak napełnia się tuszami ów sprzęt i czy nie sprawa to problemów natury technicznej lub "logistycznej". Epson EcoTank - sposób na tanie i dobre drukowanie EcoTank to całkiem ciekawy sposób na drukowanie bez kartridży. Zamiast tego w drukarce znajdziemy 4 przezroczyste pojemniki na tusz (Czarny, Magneta, białY, Cyan). Pojemniki napełniamy tuszem z butelki. W takim przypadku oryginalny tusz kosztuje ok. 27 zł (65 ml), co jest niezmiernie atrakcyjne cenowo. Napełnienie jest szybkie, a co ważne nie upaćkamy się w tuszu, gdyż każda z buteleczek ma blokadę (kuleczka w szyjce) przed wylaniem. Dodatkowo nie przele

Programowanie pod WP7.5, czyli Windows Phone od kuchni

Po miesiącach szaleństw z Windows Phone, nieskończonej liczby instalacji i deinstalacji, kilku flashowaniach, grzebaniach się w MFG, aktualizacjach (udanych i tych zakończonych niepowodzeniem), przyszedł wreszcie czas, ażeby "spoważnieć" :P i napisać coś własnego na Windows Phone 7.5. Od razu napisze, że jest kilka problemów (i to wcale nie natury programistycznej). Dla kogo? Chcący zacząć programować dla Windows Phone 7(.5) powinniśmy umieć "na dzień dobry" podstawy C#/VB oraz podstawy Silverlighta lub XNA jeśli zechcemy tworzyć gry (także na XBox360!). Aplikacje pisane są w Visual Studio 2010 for Windows Phone. W Tym krótkim przewodniku postaram się opisać jak zacząć przygodę z pisaniem aplikacji na Windows Phone. A zatem, do dzieła! Visual Studio 2010 for Windows Phone Jak już wspomniałem przygodę rozpoczynamy od instalacji Visual Studio 2010 for Windows Phone http://www.microsoft.com/visualstudio/en-us/products/2010-editions/windows-phone-developer-too

Windows Phone — pierwsze uruchomienie, wstępna konfiguracja oraz garść porad

Dostałeś urządzenie z Windows Phone pod choinkę, ale nie miałeś nigdy styczności z systemem mobilnym od Microsoftu? Chcesz dowiedzieć się jak skonfigurować smartfon, co warto zainstalować oraz przeczytać garść porad? Jeśli odpowiedziałeś choć raz "TAK", to ten wpis jest właśnie dla Ciebie :) Zapraszam :) Każdy z nas po pierwszym uruchomieniu telefonu zastanawia się jak szybko i optymalnie skonfigurować urządzenie. Dodatkowo dochodzi aktualizacja najważniejszych składników systemu oraz instalacja niezbędnych aplikacji. W tym poradniku przedstawię jak poprawnie przejść przez te zagadnienia i jak szybko skonfigurować urządzenie z Windows Phone. Używany smartfon = reset ustawień Jeśli kupiliśmy używany telefon warto zrobić reset ustawień. Nie ma sensu cofania zmian wprowadzonych przez kogoś, co więcej nie zmienimy konta Microsoft na własne. Wyczyszczenie smartfonu dokonamy przez menu Ustawienia => zakładka aplikacje=> informacje i klikając na przycisk zresetuj t

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: " Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych ". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie. 222 polskie gry "222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania. Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu. Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako,

Duke Nukem Forever - wydany!

czerwca zakończyła się 14 letnia męczarnia/produkcja gry Duke Nukem Forever! :) Wreszcie nasze spragnione palce, z odciśniętymi klawiszami WSAD, mogą zanurzyć się w świat Dukea... Tak chyba by było, gdyby gra wyszła z 8-10 lat temu. Powiem szczerze, że jakoś nie zelektryzowała mnie wiadomość o wydaniu DNF, ale zacznijmy od początku... One man, one world, one million babes to save!! Pierwsze dwie części ('91 i '93 r.) były typowymi platformówkami. Były miłe i bardzo grywalne jak na tamte czasy. Bardzo dobre i porządne produkcje. Jednakże dopiero trzecia część Duke Nukem 3D, zapoczątkowała Dukomanie trwającą do dziś. Gra wydana w 1996 r. była strzałem w dziesiątkę! Świetna jak na tamte czasy grafika (mimo modeli 2D udających 3D) i naprawdę świeży humor, tworzyły grę godną zagrania i wciągnięcia się w nią na dłuuugie godziny. Jeśli dodać do tego szczyptę erotyzmu i niespotykaną wówczas interakcję z otoczeniem, wyłania się nam gra, która zawładnęła światem na długie

Licznik Blogowy - wtyczka do Chrome/Opery/Firefoxa dla każdego Blogera portalu [aktualizacja 08.04.14 (nowe funkcjonalności)] 0.6

Wielu z nas zapewne spogląda często na swoją listę Popularne wpisy , która pokazuje najczęściej komentowane publikacje na naszym prywatnym blogu. Cóż, można śmiało powiedzieć, że równie ważnym czynnikiem popularności wpisu jest również ilość wyświetleń. Niestety, aby zobaczyć licznik wyświetleń musimy wejść ręcznie do każdego wpisu z okna edycji i tam wyszukać tej informacji. Nie jest to ani szybkie, ani optymalne. Nie jest łatwo znaleźć wpis, który jest najbardziej popularny, gdy mamy ich wiele. Przeszukiwanie wszystkich publikacji i ręczne wybieranie tych najbardziej poczytnych jest baaardzo niewygodne. Oczywiście, postanowiłem coś z tym zrobić i tak powstał... Licznik Blogowy dobreprogramy.pl Licznik Blogowy dobreprogramy.pl to wtyczka do Chroma, nowej Opery i Firefoxa, niezbędna dla każdego blogera na portalu. Dzięki niej w prosty sposób wyświetlimy: listę najczęściej wyświetlanych własnych wpisów z ilością wyświetleń na dany czas datę modyfikacji wpisu spra

Nokia Pocztówka - wyślij za darmo pocztówkę ze swojej Lumii!

Zapewne słyszeliście o aplikacjach, które pozwalają na wysłanie ze smartfona własnej wizytówki. Całość sprowadza się często do wybrania zdjęcia i zapłacenia z wydruk oraz przesyłkę. Polski oddział Nokii postanowił pójść o krok dalej i ponownie użytkownicy Lumi z Windows Phone mogą mieć powody do zadowolenia i czuć się wyróżnieni. Za darmo? Tak! Zatem, jeśli posiadacie Nokię Lumię z Windows Phone (zarówno w wersji 7. jak i 8.) szybciutko pobierajcie ze Sklepu Windows Phone aplikację Nokia Pocztówka . Skąd ten pospiech? Nokia (odział w Polsce) zorganizował wzorową akcję promującą Windows Phone, ale przede wszystkim ich Lumie. Otóż każdy posiadacz Nokii, może za darmo pobrać aplikację Nokia Pocztówka . Dzięki niej za darmo wyślemy pocztówkę ze zdjęciem z Lumi! Bez żadnych ukrytych kosztów, wszystko za free :) Całość sprowadza się do wybrania zdjęcia z albumu lub bezpośrednio z aparatu. Następnie możemy dodać jeden z pięćdziesięciu filtrów i wykadrować grafikę. Teraz prz

Wojny konsolowe, Blake J. Harris — recenzja książki (SEGA, Nintendo i batalia, która zdefiniowała pokolenie)

Nie ma co tu owijać w bawełnę i nudzić wstępem na siłę. Książka jest świetna i jeśli interesujesz się grami retro lub ogólnie historią przemysłu rozrywkowego, to jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Nawet więcej, warto znać omawianą książkę jako szersze spojrzenie na obecną branżę gier, a uwierzcie, że znajdziecie wiele analogii do obecnych poczynań tuz świata growego.  Sega od środka Książka nie jest cieniutką pozycją, a całkiem opasłym tomiskiem  w twardych oprawach. Ma ona prawie 600 stron i dość niewielką czcionkę, więc jest tu sporo do poczytania. Po środku mamy kilkadziesiąt kolorowych zdjęć z tamtych lat, które ogląda się zupełnie inaczej podczas lektury, wiedząc już kim są dane osoby na fotografiach.  Książka opisuje Segę od momentu przejęcia przez  Toma Kalinske  posady CEO Sega of America w roku 1990, a także wcześniejsze perypetie gigantów branży rozrywkowej w latach 80-tych. Początek Wojen konsolowyc h zaczynamy od poznania Toma na wakacjach na Hawajach, gdzie s