Przejdź do głównej zawartości

Pierwsza wersja aplikacji, ciasteczka i refactoring — dobreprogramy na Windows 10

Wcześniejsze dwa wpisy przedstawiały kompletny sposób na zalogowanie się do portalu i zarządzanie powiadomieniami. W momencie tworzenia już UI, pod Universal Windows Platform (UWP), okazało się jednak, że potrzebny jest mały refactoring, wymuszony przez cachowanie ciasteczek, które powoduje w pewnych przypadkach problemy. Dodatkowo zmieniło się założenie co do przechowywania danych użytkownika w apce, a także powstały dwa pierwsze ekrany do próbnej wersji aplikacji.

Cachowanie ciasteczek

Plan na napisanie aplikacji zakładał to, iż przy pierwszym requeście będziemy pobierali ciasteczko, a następnie do logowania i pozostałych działań na powiadomieniach będzie ono przesyłane z każdy zapytaniem. Był to dobry pomysł, ale niestety okazało się, że nadpisanie ciasteczka per request nie jest idealne.

Otóż ciasteczko z ID sesji przy logowaniu jest cachowane odgórnie i przesyłane w kolejnych zapytaniach. Problemem jest wówczas to, iż dodając do zapytania własne ciasteczko z ID sesji, idzie ono razem z poprzednią sesją (dorzucaną automatycznie). Wówczas np. po błędnym zalogowaniu (lub wylogowaniu ), nadal mogliśmy pobierać powiadomienia z poprzednio zalogowanego użytkownika.

Rozwiązaniem było zatem czyszczenie globalnego ciasteczka i zapisywanego w kontekście aplikacji. Stwierdziłem jednak, że można to rozszerzyć, wykorzystując powyższy fakt i przy okazji zrobić mały refactoring.

Refactoring

HttpClient

Na początek pozbyłem się klasy WebRequest i użyłem HttpClient (z Windows.Web.Http, nie z System.Net.Http), co było sugerowane w komentarzach. Faktycznie WebRequest w UWP był wrzucony tylko z czystej przyzwoitości i raczej nie powinno się już go używać w tego typu apkach. Główną jednak zaletą jest czystsza implementacja, niż w przypadku WebRequesta.

Brak jawnego pobierania ciasteczka

Wyrzuciłem kod, który tworzył pierwsze zapytanie do strony. Jego jedynym celem było pobrania ciasteczka, które miało być jawnie przechowywane i wysyłane przy każdym następnym requeście. Nie jest to zupełnie już potrzebne. Wystarczy, że usuniemy ciasteczka związane z sesją, wówczas przy poprawnym logowaniu serwer zwróci nam żądane ciasteczko. W ten sposób zaoszczędziliśmy zarówno na szybkości, jak i na ilości przesyłanych danych. Obecnie przed logowaniem czyszczone są ciasteczka: typowe .NETowe ASP.NET_SessionId , a także dodatkowe - NGDP_Auth .

Bez jawnej obsługi cookie

Ostatni element to samo ciasteczko z sesją. Obecnie nie ma potrzeby zarówno przechowywania go jawnie w aplikacji, jak i doklejania do każdego zapytania. Cache w aplikacji sama będzie trzymał ciasteczko, niezbędne do identyfikacji użytkownika. Wbudowany cache na poziomie systemu (per aplikacja), działa nawet po zamknięciu programu, więc odpada tutaj potrzeba przechowywania go jawnie.

Teraz przy uruchamianiu aplikacji, a przed logowaniem, wystarczy sprawdzić, czy istnieje jeszcze nieprzeterminowane ciasteczko z ID sesji w aplikacji. Dodatkowo, pozwoli to na stworzenie aplikacji, w której nie będzie przetrzymywanego hasła, a także jawnego trzymania ciasteczka do sesji zalogowanego użytkownika. Nie trzeba się martwić zatem o swoje dane :)

Obecnie logowanie wygląda w następujący sposób:


            using (var httpClient = new HttpClient())
            {
                request = new HttpRequestMessage(HttpMethod.Post, new Uri(Const.UrlLogin));
                request.Content = new HttpFormUrlEncodedContent(new[] {
                    new KeyValuePair<string, string>("what", "login"),
                    new KeyValuePair<string, string>("login", login),
                    new KeyValuePair<string, string>("password", password),
                    new KeyValuePair<string, string>("persistent", "true"),
                });

                try
                {
                    response = await httpClient.SendRequestAsync(request);
                }
                catch (Exception)
                {
                    return false;
                }
            }

            return response.StatusCode == Windows.Web.Http.HttpStatusCode.Ok;

Samo pobieranie powiadomień to niemalże dwie linijki kodu:


            using (var httpClient = new HttpClient())
            {
                request = new HttpRequestMessage(
                                HttpMethod.Get, new Uri(Const.UrlNotifyWithTimeStamp));
                response = await httpClient.SendRequestAsync(request);
            }

Czyszczenie ciasteczek robione jest w następujący sposób:


            var httpFilter = new Windows.Web.Http.Filters.HttpBaseProtocolFilter();

            httpFilter.CookieManager.DeleteCookie(
                new HttpCookie(Const.CookieSessionName, Const.UrlDomain, "/"));

            httpFilter.CookieManager.DeleteCookie(
                new HttpCookie(Const.NGDP_Auth, Const.UrlDomain, "/"));

Aplikacja - pierwsza wersja

Oczywiście, jak już wszystko zaczęło działać postanowiłem zrobić wstępny projekt, który będzie pozwalał na przetestowanie naocznie nowych elementów.

Do tworzenia aplikacji używam MVVM Light Toolkit. Co ciekawe, dostępne są już nowe XAML Behaviors, które stworzenie zostały m.in. pod UWP (domyślny szablon z MVVM Lighta używa starej wersji, dedykowanej Windows 8.1). Zapewne niedługo dorzucę także Cimbalino Toolkit, który znacznie uprzyjemnia pracę z UWP .

Obecne efekty nie są piękne , ale pozwalają na doszlifowywanie obecnych rozwiązań i tworzenie nowych elementów. Poniżej wrzucam kilka screenów z aplikacji na Windows 10 i Windows 10 Mobile. Zaznaczam, że nie są to mockupy, a screeny z działającej już aplikacji ;)

Windows 10

desk

desk

Windows 10 Mobile

desk

desk

W kolejnym odcinku...

W przyszłych commitach zapewne postaram się doszlifować listę z powiadomieniami. Jednakże to nie ona jest priorytetem. Chciałbym w następnym wpisie przedstawić sposób na działanie aplikacji w tle. Całość będzie sprowadzała się do pobierania co jakiś czas listy z powiadomieniami. Jeśli okaże się, że jest jakieś nowe powiadomienie, wówczas system wyświetli odpowiedni komunikat:

desk

desk

Zatem, do następnego ;)

Aktualne źródła można znaleźć na GitHub pod adresem: https://github.com/djfoxer/dp.notification

desk

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny". TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w Polsce Książka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.pl Przyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby fre

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: " Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych ". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie. 222 polskie gry "222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania. Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu. Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako,

Licznik Blogowy - wersja 0.6, czyli własne statystyki i wykresy tuż pod ręką

Zapewne wielu z Was pamiętam, a może i używa:) , mojej wtyczki Licznik Blogowy do najpopularniejszych przeglądarek, skierowanej do blogerów na portalu dobreprogramy. Jeśli ktoś nie kojarzycie, to w skrócie: Licznik Blogowy to wtyczka do Chroma/Opery/Firefoxa. Za jej pomocą przejrzycie szybko pełne statystyki swoich wpisów na blogu. Lista wpisów może być sortowana wg: ilości wyświetleń, ilości komentarzy, daty publikacji i adnotacji moderacji. Łatwo znajdziecie publikacje, oznaczone przez moderatorów, a to wszystko w estetycznej i miłej formie, dostosowanej do wybranej skórki na blogu. Licznik Blogowy 0.6 - czas na własne wykresy! :) Ostatnia odsłona wtyczki przyniosła ciekawe refleksje po rozmowie z szanownym Panem Mordziem. Zaproponował on, aby wtyczka mogła generować wykresy na podstawie zebranych danych. Pomysł wydał mi się niezmiernie interesujący, stąd też obecna aktualizacja (0.6) przynosi możliwość tworzenia wykresów, opierając się na zabranych danych. Używani

Oprogramowanie z czasopism - wątpliwa przyjemność?

Środek tygodnia, w skrzynce pocztowej pojawia się świeżutki numer Chipa. Jak zawsze szybko rozrywam folie (srut!), wyszukuję płytę(y) dołączonej do magazynu, gdzieś ukrytej pomiędzy stronami. Sukces! Tutaj już postępuje delikatniej, opuszkami palców dostaję się powoli do spoiwa łączącego tekturową kopertę DVD z kartką. Już tylko chwila dzieli mnie od odseparowania DVD od magazynu.... (trach)... niech to! Kartka się porwała, no cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak brutalnie wyrwać to coś razem ze stroną. Z drugiej strony i tak pewnie jest reklama (ups... nie tym razem :P). W taki sposób, chcąc pozbyć się zbędnej (?) płyty DVD z Chipa, doszedłem do wniosku, iż od kiedy ponownie zaprenumerowałem czasopismo (na dwa lata, a było to już hmm, prawie dwa lata temu?), ani razu nawet nie włożyłem płyty do czytnika! W sumie przeglądając magazyny często zwracamy uwagę na dodatki do czasopism. W sieci jest wiele stron, których jedynym celem są owe dodatki ( http://www.markolf.pl/ , http://ww

"Amerykański sen" Microsoftu, na którym traci Windows Phone

Do poniższych przemyśleń doszedłem w ostatnim czasie, po publikacji danych na temat regionalizacji w ekosystemie Windows Phone. Są to dwie, ważne informacje. Szczególnie ważne dla nas, użytkowników z Polski (jak i wszystkich spoza USA). Microsoft jako cel postawił sobie zawojowanie rynku USA. To widać od początku powstania Windows Phone. Cały system nakierowany jest przed wszystkim na rynek amerykański. Jak to wygląda z punktu widzenia Polaków oraz jak rozwija się Windows Phone w USA? Windows Phone 7.x - pozdrawiamy użytkowników spoza USA Otóż urządzenia z Windows Phone 7 nie miały nawet polskiego interfejsu, czy klawaitury. Co było dość uciążliwe z oczywistych względów. Te pojawiły się dopiero rok po premierze, wraz z wydaniem dużej aktualizacji do 7.5 tzw. Mango . Oczywiście to nie koniec przykładów jak Microsoft traktuje klientów spoza USA. Linia Windows Phone 7.x ma nadal kilka małych "dodatków", które świadczą jak producent mobilnych okienek podchodzi do klien

Migracja starej wtyczki do nowej wersji Visual Studio 2017

Tworząc dodatek do Visual Studio zapewne wiele osób będzie uczyło się poprzez analizę kodu istniejących już dodatków (chociażby ze źródeł na GitHubie od MS ). Okazuje się jednak, że projekty pluginów stworzonych pod stare IDE zupełnie nie chcą kompilować się w nowej odsłonie Visual Studio. Jesteśmy zmuszeni do ręcznej migracji takich dodatków. Oto poradnik jak tego dokonać. Automatyczna aktualizacji (standardowa) Otwierając projekt, który został stworzony w starym IDE, w nowym Visual Studio 2017 dostaniemy standardowy komunikat o automatycznej aktualizacji. Nie mamy wyjścia i godzimy się na to. Po chwili projekt jest już gotowy na działanie w nowej wersji IDE. Niestety próba builda zakończy się niepowodzeniem. W tym momencie musimy sami przejść przez kluczowe elementy projektu, aby zaktualizować ręcznie dodatek. Nowe paczki z NuGeta Zaczniemy migrację o pobrania nowych paczek z NuGeta. Na zakładce aktualizujemy dostępne nowe składniki i restartujemy IDE, jeśli jest

Niezbędne, "zakazane" aplikacje do Windows Phone 7.5

Świat Windows Phone i nie tylko, czeka z niecierpliwością na nowe wcielenie systemu w wersji 8. Aby umilić czas, przygotowałem kolejną porcję aplikacji, których nie sposób znaleźć w Marketplace. Przedstawione niżej programy, rozszerzają możliwość konfiguracji Windows Phone, a także dodają nowe funkcje, niezbędne dla części z nas. W skrócie o czym dziś będzie mowa: WinTT - tweaker BlueManager - przesyłanie plików przez Bluetooth Orientation Lock - blokowanie autorotacji obrazu WinTT WinTT jest jednym z pierwszych tweakerów jakie powstały na Windows Phone. Oferuje on całkiem pokaźna liczbę opcji, dzięki którym można skonfigurować mobilne okienka. Aplikacja została podzielona na kilka grup, oto krótkie omówienia najciekawszych, dostępnych funkcji: Tweaks - kilka przydatnych opcji do włączenia. Warto zwrócić uwagę na: możliwość zwiększenia ilość zakładek w IE włączenie dostępu do Marketplace/Muzyki/Wideo podczas synchronizacji z Zune wymuszenie

Krew, pot i piksele, czyli branża gier crunchem stoi. Recenzja książki Schreiera Jasona

Branża gier już od dłuższego czasu przynosi znacznie większe zyski niż przemysł filmowy i muzyczny razem wzięty. Przypomnę tylko, że nowy Spider-Man, wydany tylko na konsole PS4, w weekend otwarcia zarobił prawie dwa razy tyle co film Spider-Man: Homecoming... Co ważne, zarabiają tu nie tylko tuzy gamedevu jak EA, Blizzard czy Activision, ale również jednoosobowe firemki, które swoim produktem trafiły w serca graczy. Szybki i łatwy dostęp do potencjalnych klientów m.in. dzięki Steamowi czy innym platformom cyfrowym, powoduje olbrzymi wysyp gier. Z tego zalewu produkcji tylko nielicznym się udaje, ale sukces może być na tyle spektakularny, że branża gier ciągle sama się nakręca. Z racji dość młodego wieku branży gier, dobrych książek opisujących gamedev od kuchni jest niezmienienie mało. Stąd też z drżącymi rękami zacząłem lekturę książki " *Krew, pot i piksele. Chwalebne i niepokojące opowieści o tym, jak robi się gry" * Schreiera Jasona.  Gamedev crunchem stoi Ca

Zdrowe ciało, zdrowy duch, zdrowy programista — przegląd aplikacji

Dziś w temacie rozszerzenia do Visual Studio, ale bardziej od strony tego co już jest na rynku i z czego można już korzystać od święta . Tak jak już pisałem , Healthy with Visual Studio będzie wtyczką do Visual Studio, która zadba o przerwę i czas pracy. Może uda się również dorobić jakieś proste ćwiczenia, do rozluźnienia spiętych mięśni. Zrób sobie przerwę i poćwicz Obecnie na rynku jest bardzo duża liczba aplikacji, które pomogą w pracy przy komputerze. 6 lat temu przedstawiłem kilka programów , które do dziś dzień są liderami w swojej niszy. Postaram się w tym wpisie przedstawić je tutaj ponownie z omówieniem kilku nowych, które wydają się niezmiernie ciekawe. Workrave Program legenda. Chyba jedna z najbardziej rozbudowanych i znanych aplikacji. Multiplatformowa, niewielka, a jednocześnie bardzo pomocna. Od ostatniego wpisu w 2011 roku niemalże nic się nie zmieniło. Mamy zatem monitoring pracy z wymuszaniem przerw (czasem dosłownie!), wizualizację ćwiczeń czy

Windows Phone 7 w LG E900

Na wstępie dziękuje za zaproszenie na HotZlot. To było niesamowite przeżycie! Możliwość porozmawiania z ludźmi z redakcji i z czytelnikami dobrych programów, których znało się jedynie z xywek/avatarów - bezcenne :) Wpis nigdy by nie powstał, gdyby nie konkurs na Kinecta, gdzie udało mi się wywalczyć w boksie - LG z Windows Phone 7 :) Pozdro dla wszystkich uczestników konkursu :) Pierwsze kroki w Windows Phone 7 Windows Phone 7 miałem okazje zobaczyć już w okolicach października/listopada 2010. W większości przeważały opinie, iż jest brzydki i mało intuicyjny. Wówczas po minucie spędzonej z nim, nie można było myśleć inaczej. Teraz mając go już dłużej, dochodzę do wniosku, iż jest on... na swój sposób piękny;) Po pierwszym uruchomieniu widzimy ekran główny z kafelkami. Zaskoczeniem jest, to iż nie ma znanego wszystkim pulpitu jak z Androida. Przypomina to raczej iOS. Tutaj jednak postawiono na przejrzystość i funkcjonalność. Na wstępnie dodam, iż telefon został zaktualizowany