Przejdź do głównej zawartości

Logujemy się do dobreprogramy.pl z poziomu kodu C# (+ wprowadzenie do projektu)

Dwa ostatnie wpisy przedstawiały analizę sposobu logowania się i zarządzania powiadomieniami na portalu dobreprogramy. Przyszedł już czas na stworzenie kodu w C#, który pozwałaby już coś w praktyce zrobić.

Dzisiaj skupimy się na logowaniu do portalu, a zapewne na dniach przedstawię mechanizm do zarządzania powiadomieniami.

Na początku jednak mały wstęp odnośnie samego projektu.

Szkielet aplikacji

desk

Aplikacja tworzona będzie w Visual Studio 2015 Community (wersja pozwala na działania komercyjne, zupełnie za darmo, szczegóły licencji tutaj ).

Projektem naszym jest oczywiście aplikacja uniwersalna - Universal Windows. Pozwala ona na tworzenie oprogramowania zarówno pod Windows 10, jak i Winodows 10 Mobile.

desk

Oprócz powyższego projektu, do solucji dorzucę również projekt do zarządzania logiką (Class Library do apek uniwersalnych). Będzie on odpowiadał za komunikację ze stroną portalu, zarządzał powiadomieniami od strony naszej apki, a także zajmie się mapowaniem obiektów i innymi rzeczami, które w przyszłości będą dochodziły do aplikacji. Zapewne będzie trzeba stworzyć również rodzaj lokalnej bazy, do przetrzymywania historycznych powiadomień i ustawień. Nie wykluczam także powiększenie apki o kolejne moduły, które pozwolą na zarządzanie kontem, a może nawet pokuszę się o jakieś rozszerzenie funkcjonalności (jakieś dodatkowe powiadomienia?).

Trzecim projektem jest Unit Test, który będzie służył do testowania kodu. Na początek będzie to główny rdzeń solucji, tuż obok logiki. Ze względu na to, iż w pierwszej kolejności zadbać chcę o podstawowe funkcjonalności komunikacyjne pomiędzy portalem, a aplikacją - to testy jednostkowe będą głównym sposobem na sprawdzenie poprawności kodu.

desk

Refactoring to podstawa

Oczywiście taki szkielet projektu jest tylko przejściowym stadium. W miarę rozrostu aplikacji zajdzie zapewne potrzeba na podzielenie kodu na odrębne projekty, dokonanie zmian i reorganizacji. Jednakże na sam początek taki niewielki podział powinien wystarczyć.

Przejdźmy zatem do mięska...

Logujemy się z poziomu kodu

Logowanie do aplikacji podzielić można na dwa etapy:

  • Pobranie ciasteczka

  • Zalogowanie się do portalu z użyciem ciasteczka

Uzyskiwanie ciasteczka

Punkt pierwszy wymaga od nas pobrania ciasteczka z portalu. Sprawa jest prosta, musimy pozyskać ciasteczko, które będzie wykorzystane w logowaniu (po szczegóły odsyłam do wcześniejszego wpisu ). W tym celu wystarczy jedynie pobrać stronę, która zwrócimy nam Id (ciasteczko), identyfikujące sesję użytkowania (jeszcze niezalogowanego) po stronie serwera.

W tym celu w z poziomu kodu należy wywołać zapytanie do serwera o dowolną stronę. Do tego zadania wytypowałem stronę z klasycznym logowaniem. Nie będziemy się przez nią w żaden sposób logować, ale pozyskamy z niej ciasteczko. Jest to najlżejsza strona i najszybciej uda się nam pobrać wymagane dane.

Kod wygląda następująco:


            WebResponse response = null;
            WebRequest request = null;
            string cookie = string.Empty;

            //get Cookie from old login page
            request = WebRequest.Create(Const.OldLoginUrlWithTimeStamp);
            request.Method = "GET";
            response = await request.GetResponseAsync();

            cookie = response.Headers["Set-cookie"]?.Split(';')?.FirstOrDefault();

Do stworzenia requesta użyjemy metody Create z klasy abstrakcyjnej WebRequest. OldLoginUrlWithTimeStamp jest właściwością zwracająca adres

https://ssl.dobreprogramy.pl/Logowanie.html

ze znacznikiem czasu (aby nic przypadkiem nie wpadło nam do cache). Dodajemy dodatkowo informację, że wyślemy zapytanie GETem.

Pobieranie danych zrobione jest asynchronicznie, aby nie obawiać się o zamrażanie się UI podczas połączenia. GetResponseAsync zwróci nam odpowiedź z serwera, czyli stronę z logowaniem. Nas interesuje jednak tylko ciasteczko z nagłówka, które pobierzemy prosto w ten sposób:


            cookie = response.Headers["Set-cookie"]?.Split(';')?.FirstOrDefault();

Mamy już ciasteczko. Teraz musimy zalogować się z użyciem pobranego ciasteczka.

Logowanie!

Przystępujemy zatem do naszego małego finału. Zakładamy, że login i hasło jest przekazywane nam w metodzie w postaci parametrów login i password .

Budujemy zatem zapytanie do serwera, które zaloguje nam użytkownika.


            request = WebRequest.Create(Const.LoginUrl);
            request.Method = "POST";
            request.Headers["Cookie"] = cookie;
            request.ContentType = "application/x-www-form-urlencoded; charset=UTF-8";
            byte[] form = Encoding.UTF8.GetBytes(
                "what=login&login=" + Uri.EscapeDataString(login)
                + "&password=" + Uri.EscapeDataString(password) +
                "&persistent=true");
            using (Stream os = await request.GetRequestStreamAsync())
            {
                os.Write(form, 0, form.Length);
            }

Podobnie jak wyżej, posłużymy się metodą Create z klasy WebRequest , tym razem jednam wyślemy POSTa po adres:

https://ssl.dobreprogramy.pl/Providers/LoginProvider.ashx

Mając już ciasteczko dodajemy go do nagłówka zapytania. Wymagane jest również ustawienie typu zawartości wysyłanych danych. Dzięki wcześniejszemu postowi wiemy, jakie dane są uzupełnianie w przeglądarce i dokładnie to same informacje przekazujemy do requesta w polu ContentType .

"Formularz" ( form ) logowania budujemy również w taki sam sposób, jak podsłuchaliśmy w przeglądarce. Oprócz informacji o typie zapytania ( what=login ) i autologowaniu w przyszłości ( persistent=true ) musimy tutaj podać hasło i login użytkownika ( login i password ). Tutaj musimy zadbać o poprawność danych, login i hasło muszą zostać zapisane w formie, która nie spowoduje błędów w przesyłaniu danych w ten sposób. Z pomocą przyjdzie metoda EscapeDataString z wbudowanej klasy pomocniczej Uri, która pozwoli na dodanie tzw. znaków ucieczki. Czyli np. taki tekst:

Nancy krzyknęła "Hello World!" do tłumu.

zamieni na:

Nancy krzykn\u0119\u0142a \"Hello World!\" do t\u0142umu.

Mamy zatem już przygotowany formularz, jedynie co zostało to wysłanie requestu na serwer, aby dokonać logowania. Robimy to poprzez:

response = await request.GetResponseAsync();

Jeśli wszystko się udało, ciasteczko przechowywane w zmiennej cookie wskazywać będzie na sesję zalogowanego użytkownika, którego dane pobraliśmy:

desk

Co jeśli dane do logowanie byłyby niepoprawne? Wówczas przy wywołaniu GetResponseAsync otrzymamy wyjątek z serwera:

desk

Dodajmy zatem jeszcze proste (na ten czas) rozwiązanie w postaci kodu try..catch , który pozwoli na detekcję błędnych danych do logowania:

            try
            {
                response = await request.GetResponseAsync();
            }
            catch (WebException e) 
            when (((HttpWebResponse)e.Response).StatusCode == HttpStatusCode.Unauthorized)
            {
                return string.Empty;
            }
            catch (Exception)
            {
                return null;
            }

Kolejne kroki?

Mamy zatem już podstawowy mechanizm do logowania. Śmiało można sprawdzać różne warianty danych przy testach jednostkowych. Zanim będziemy dalej rozbudowywali program i go zabezpieczali, w kolejnym wpisie przedstawię kod do zarządzania systemem powiadomień na portalu.

Będzie można prześledzić sposób na pobieranie i oznaczanie powiadomień w C#, a także przedstawię mapowanie danych jak i typy informacji, jakie otrzymujemy z serwera.

Zapraszam do kolejnych odcinków z serii :)

Aktualne źródła można znaleźć na GitHub pod adresem: https://github.com/djfoxer/dp.notification

desk

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny". TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w Polsce Książka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.pl Przyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby fre...

Comet - MVU w MAUI bez XAML, czyli próba dogonienia Fluttera

MAUI jest już z nami od kilku miesięcy i jest bardzo mocno promowane przez Microsoft. Jest to niezmiernie ciekawa opcja do pisania aplikacji pod różne systemy i środowiska. O ile jednak w przypadku pisania aplikacji desktopowych czy webowych, taki MAUI jest ciekawostką dla deweloperów .NET, to w przypadku świata mobilnego jest zupełnie inaczej. Rok temu w listopadzie 2021 pisałem o tym jak tworzenie mobilnych aplikacji w .NET jest nie lada wyzwaniem. Oficjalne zakończenie wsparcia dla Xamarin.Forms i przedstawienie alternatywy w postaci MAUI, które w 2021 roku nie doczekało się premiery, powodowało ból głowy mobilnych deweloperów .NET. Mimo, iż w maju 2022 roku MAUI miało oficjalną premierę, to nadal sytuacja nie jest wcale lepsza.  Samo MAUI nie jest jeszcze narzędziem, które można uznać w 100% gotowe na to, aby pójść z nim na produkcję. Wiele jeszcze mniejszych niedoróbek i problemów spędza sen z powiek deweloperów mobilnych w .NET. Mimo, że dostaliśmy wersję finalną, nie jest t...

Drukarka Epson EcoTank – napełniamy tusze, analiza w szczegółach (Epson EcoTank L3110)

Drukarka dostarczona od Epsona do testów jest już u mnie jakiś czas. Jest ona reklamowana jako jedno z najtańszych urządzeń na rynku w kwestiach eksploatacyjnych. We wcześniejszym wpisie ( Tanie, cebulowe drukowanie z Epson EcoTank L3110 ) przedstawiłem kilka suchych faktów odnośnie samej drukarki. Dziś przyszedł czas na trochę praktyki. W pierwszej kolejności zobaczymy jak napełnia się tuszami ów sprzęt i czy nie sprawa to problemów natury technicznej lub "logistycznej". Epson EcoTank - sposób na tanie i dobre drukowanie EcoTank to całkiem ciekawy sposób na drukowanie bez kartridży. Zamiast tego w drukarce znajdziemy 4 przezroczyste pojemniki na tusz (Czarny, Magneta, białY, Cyan). Pojemniki napełniamy tuszem z butelki. W takim przypadku oryginalny tusz kosztuje ok. 27 zł (65 ml), co jest niezmiernie atrakcyjne cenowo. Napełnienie jest szybkie, a co ważne nie upaćkamy się w tuszu, gdyż każda z buteleczek ma blokadę (kuleczka w szyjce) przed wylaniem. Dodatkowo nie przele...

Wojny konsolowe, Blake J. Harris — recenzja książki (SEGA, Nintendo i batalia, która zdefiniowała pokolenie)

Nie ma co tu owijać w bawełnę i nudzić wstępem na siłę. Książka jest świetna i jeśli interesujesz się grami retro lub ogólnie historią przemysłu rozrywkowego, to jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Nawet więcej, warto znać omawianą książkę jako szersze spojrzenie na obecną branżę gier, a uwierzcie, że znajdziecie wiele analogii do obecnych poczynań tuz świata growego.  Sega od środka Książka nie jest cieniutką pozycją, a całkiem opasłym tomiskiem  w twardych oprawach. Ma ona prawie 600 stron i dość niewielką czcionkę, więc jest tu sporo do poczytania. Po środku mamy kilkadziesiąt kolorowych zdjęć z tamtych lat, które ogląda się zupełnie inaczej podczas lektury, wiedząc już kim są dane osoby na fotografiach.  Książka opisuje Segę od momentu przejęcia przez  Toma Kalinske  posady CEO Sega of America w roku 1990, a także wcześniejsze perypetie gigantów branży rozrywkowej w latach 80-tych. Początek Wojen konsolowyc h zaczynamy od poznania Toma na wakacjach na Hawajach, gdzie s...

Microsoft nadal nie umie w Open Source

Open Source jest wszędzie wokół nas i zapewne bez tej inicjatywy świat nie byłby taki sam. Nie ma sensu rozpisywać się o zaletach otwartego oprogramowania, bo te są jasne i klarowne. W tym wpisie chciałbym przedstawić jednak punkt widzenia programisty .NET, który przez Microsoft został nieraz już wprowadzony w maliny. Powodem tego jest ciągle chyba brak zrozumienia i większej współpracy Microsoftu w kluczowych dla tego giganta projektach Open Source. Microsoft Open Source'm stoi Microsoft z Open Source miał trochę pod górkę. Steve Ballmer kiedyś powiedział "Linux jest rakiem" w kwestii GNU GPL. Dziś zapewne gigant z Redmond chciałbym o tym zapomnieć, gdyż Microsoft od jakiegoś już czasu jest firmą Open Source.  Pierwszą zmianą na plus było zatrudnienie w 2004 roku Billa Hilfa, lidera działu Open Source w IBM. Jak sam twierdzi, Microsoft zatrudnił go, gdyż firma nie wiedziała czym jest i jak działa idea otwartego oprogramowania. Zaś już od 2006 roku Microsoft był kontrybut...

Programowanie mobilne w .NET - barwna historia i niewiadoma przyszłość

 Aplikacje mobilne pisane w .NET nigdy nie miały łatwo, podobnie jak ich deweloperzy. Jednakże w ostatnich latach Microsoft mocno stara się, aby ekosystem do tworzenia aplikacji w technologii .NET był jak najbardziej przyjazny twórcom (apka mobile jest must have niemalże każdej firmy). Pomimo tego obecnie jesteśmy w technologicznym rozkroku w .NET mobile (uśmiercenie Xamarin.Forms jeszcze przed narodzinami MAUI). Skłoniło mnie to do pewnych refleksji związanych z programowaniem w technologiach Microsoft mobile. Z racji tego, że "klepię" ;)  w .NET już prawie 14 lat to przewinąłem się przez wiele projektów mobilnych (komercyjnych i nie tylko) tworzonych właśnie przy pomocy narzędzi Microsoft. W tym wpisie postaram się przedstawić w miarę zwięzłej formie historię programowania mobilnego w .NET, która jest ze mną niemalże od zawsze.  Windows Mobile i .NET Compact Framework Moja przygoda z technologiami mobilnym od Microsoftu zaczęła się właśnie od .NET Compact Framework. Jeg...

Licznik Blogowy 5.0 - archiwizacja bloga

 Licznik blogowy dla blogerów portalu dobreprogramy.pl to mały niezbędnik każdego autora kontentu. Przez ostatnie 7 lat (styczeń 2014, ostatnia aktualizacja maj 2021) licznik dostawał nowe ficzery i uzyskiwał kompatybilność z kolejnymi odsłonami portalu. Najnowsza wersja 5.0 wnosi kolejny duży ficzer - archiwizacja bloga. Stwórz pełne archiwum swojego bloga Pomysł na stworzenie archiwum nie jest nowy. Niemalże równo 4 lata temu zrobiłem apkę, która tworzył archiwum bloga na naszym dysku: tekst + zdjęcia (DobryBackupBloga — aplikacja do szybkiej archiwizacji wpisów blogowych). Lata leciały, a apka przestała działać z nową odsłoną dobrychprogramów. Temat został zapomniany, aż wojtekadams odgrzebał temat DobregoBackupuBloga. Sam pomysł nadal jest ciekawy, ale forma - pliki exe do pobrania z obcego źródła już nie. Z tego też powodu możliwość stworzenia archiwum bloga przeniosłem na wtyczkę Licznik Blogowy. Tak oto powstała wersja 5.0. Licznik Blogowy 5.0 - archiwizacja Wtyczka w wersji...

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: " Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych ". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie. 222 polskie gry "222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania. Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu. Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako, ...

Visage - gra horror, na którą nie byliśmy gotowi i jak z tymi straszakami do tej pory bywało (recenzja PS4)

W ostatnich latach gry, które faktycznie przerażały klimatem, a nie tylko tanimi jump scare'ami, było jak na lekarstwo. Bardzo łatwo wzdrygnąć się, gdy nagle w ciszy jakiś wysoki dźwięk zaskoczy niespodziewającego się gracza. Czy takie gry, które "straszą" jedynie głośnym, nagłym "łomotem" można nazwać prawdziwymi interaktywnymi horrorami? Nie sądzę. Takie tanie sztuczki spowodowane są najczęściej brakiem klimatu i pomysłu na rozgrywkę. Co więcej, od dawna wiadomo, że najlepiej straszy to, co nieznane, niedopowiedziane. Jump scare w grach to nic innego, jak chwilowe zaskoczenie gracza, do którego ten szybko się przyzwyczaja. Po pewnym czasie zaczyna się go nawet ignorować, a po dłuższej chwili staje się irytujący i sprawia, że do rozgrywki wkrada się nuda i monotonia. Jak to z tymi horrorami bywa? W ostatnich latach najbardziej zawiodłem się na dylogii Layers of Fear. Klimat szybko siadał, a rozgrywka stawała się powtarzalna i dość przewidywalna. Ogólnie gry teg...

Migracja danych z Endomondo do Garmin Connect (ale nie tylko)

Komunikat o zakończeniu istnienia Endomondo zapewne zaskoczył wielu z nas ( oficjalne info ). Z końcem tego roku portal przestanie istnieć. Kiedyś synonim nowoczesności i gadżeciarstwa, a obecnie schowany głęboko w cieniu innych portali związanych bezpośrednio z urządzeniami do pomiaru naszej aktywności. Zapewne to właśnie one, i dedykowane portale pod nie, przyczyniły się do tego, że Endomondo stało się reliktem przeszłości, ale nie o tym dziś mowa...  W tym krótkim wpisie chciałbym przedstawić jak w prosty sposób przenieść dane z Endomondo do Garmin Connect. Oczywiście sam wpis będzie na tyle uniwersalny, że zapewne pozwoli Wam na podobną migrację również do innych popularnych portali ze śledzeniem aktywności. W tym poradniki opiszę jak przenieść treningi z Endomondo do innego portalu, ale z możliwością wyboru. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w ten sposób przenieść wszystko lub tylko wybrane dane. W moim wypadku będzie to przenoszenie treningów tylko z lat 2012-2015, a w Waszym...