Przejdź do głównej zawartości

LG GT540 - wymiana wyświetlacza

Nowe ekrany dotykowe w smartfonach są coraz większe i piękniejsze. Niestety, czasem zdąża się, iż taki wyświetlacz ulegnie uszkodzeniu mechanicznemu. Gwarancja nie obejmuje darmowej wymiany ekranu na nowy. Tak stało się z LG GT540. Bardzo przyjemny smartfon z Androidem. Szkoda pozbywać się go za grosze, gdy możemy sami wymienić wyświetlacz.

Koszt nowego wyświetlacza z robocizną w serwisie to wydatek prawie 200 zł. Nie warto jednak rozpaczać. W internecie można kupić zarówno oryginalne wyświetlacze (ponad 100 zł) lub zamienniki (50 zł). Jakość nieoryginalnych części, w tym przypadku, nie rożni się niczym od oryginalnych.

UWAGA!

Otwierając smartfon tracimy gwarancję! Sposób działania, zamieszony poniżej robisz na własną odpowiedzialność! Jeśli nie czujesz się na siłach w tego typu naprawach, warto poprosić znajomego, który zna się na rzeczy.

Co będzie potrzebne:

  • śrubokręt krzyżakowy
  • nożyk lub coś płaskiego do podważenia elementów wewnętrznych smartfonu
  • [opcjonalnie] izopropyl do odtłuszczenia palców

Kilka rad:

  • trzymaj wszystkie elementy ułożone w jednym miejscu, łatwiej złożysz potem całość
  • przygotuj coś, gdzie będzie można wrzucić małe śrubki
  • podczas demontażu należy być ostrożnym, można łatwo połamać plastykowe części
  • całość zajmie ok. 60 minut, nie warto się spieszyć
  • dwa przyciski na krawędzi smartfonu powinny być w kolejności od dołu: aparat, wyszukiwanie

Do dzieła!

desk

[1] Pęknięty wyświetlacz. Dokładnie widać linię ukruszenia.

[2] Zamiennik wyświetlacza do LG GT540. Cena oryginału to ok 100zł, zamiennik z przesyłką możemy już kupić za 60zł. Jakość obu wyświetlaczy jest bardzo podobna.

[3] Rozpoczynamy wymianę wyświetlacza. Pierwszym krokiem jest wyjęcie baterii oraz (jeśli są) karty sim i pamięci microSD.

[4] Na zdjęciu zaznaczono miejsca, gdzie są śrubki, które musimy wykręcić.

[5] Do wykręcenia niezbędny będzie śrubokręt krzyżakowy z małą końcówką.

[6] Nie warto używać innych śrubokrętów niż zalecany, gdyż inaczej uszkodzimy końcówki śrubek i będziemy mieli kłopot z ich późniejszym wkręceniem. Zwrócimy uwagę by nie porysować śrubokrętem elementów wewnętrznych smartfonu.

[7] Śrubki należą do tych, co same nie wypadaj. Chcąc je wydobyć, po odkręceniu musimy je czymś delikatnie podważyć (nożykiem lub jak w moim przypadku płaską końcówka śrubokręta).

[8] Aby nie zgubić śrubek, polecam położyć je w bezpieczne miejsce np. do zakrętki po soku ;)

[9] Następnym etapem będzie wyjęcie, zaznaczonej na zdjęciu obudowy. Róbmy to ostrożnie, gdyż wykonana jest ona z delikatnego plastyku. Dodatkowo boki są bardzo cienkie i podatne na uszkodzenia.

desk

[10] Rozbieranie warto zacząć od góry smartfonu. Podważmy delikatnie obudowę na złączeniu.

[11] Może tę czynność wykonać palcami. Nie ciągnijmy na siłę obudowy, gdyż wyrwiemy zaczepy! W tym kroku celem jest delikatnie podważyć górną część obudowy.

[12] Gdy górna część już jest wyjęta, przechodzimy do delikatnych boków obudowy. Aby nie uszkodzić niczego, spróbujmy minimalnie odgiąć brzegi zewnętrznej obudowy, w celu zwolnienia zatrzasków. Gdy się już z tym uporamy, zdjęcie dolnej części powinno pójść automatycznie.

[13] Cała i nieuszkodzona obudowa, połóżmy ją w bezpiecznym miejscu :)

[14] Kolejnym celem jest głośniczek i miejsce na kartę pamięci (zaznaczone na zdjęciu). Zdjęcie tego panelu nie jest proste, gdyż siedzi on dość mocno przyczepiony.

[15] Demontaż zacznijmy od miejsca pokazanego na zdjęciu. Delikatnie podważmy element od dołu z lewej i prawej strony.

[16] Podważenie od góry umożliwi zdjęcie panelu za pomocą palców.

[17] Szczęśliwie odseparowany panel od smartfonu;)

[18] Aby móc dalej działać, należy odpiąć łącznik wyświetlacza z płytą główną smartfonu.

desk

[19] Podobnie jak w kroku 12., delikatnie odegnijmy brzegi zewnętrznej obudowy smartfonu w celu wyjęcia płyty głównej. Polecam zacząć od górnej, czarnej końcówki wyjścia słuchawkowego.

[20] Gdy uda się już oddzielić płytę główną, zauważmy, iż jest ona połączona z panelem przednim smartfonu, za pomocą dwóch nałożonych na siebie tasiemek. Ostrożnie połóżmy całość na stole, aby nie zerwać tych tasiemek. Aby ułatwić dalsze prace, można w tym momencie odłączyć te dwie tasiemki od płyty głównej.

[21] Na tym etapie zwróćmy uwagę na boczne przyciski (regulacja głośności, aparat, wyszukiwanie), które mogą wypaść po zdjęciu płyty głównej.

[22] Najcięższa próba sił :) W tym momencie jedynie co nas dzieli od wyświetlacza, to metalowa obudowa okalająca go. Bardzo delikatnie spróbujmy podważyć obudowę. Nie róbmy tego na siłę gdyż pod spodem mamy zewnętrzną obudowę, która może pęknąć. Dodatkowo zbyt energiczne podważanie może doprowadzić do porysowania szybki ochraniającej wyświetlacz. Można pomóc sobie podobnie jak wcześniej, delikatnie odginając boki zewnętrznej obudowy w celu zwolnienia zatrzasków.

[23] Po wyjęciu, otrzymamy stary, uszkodzony wyświetlacz z ochronną obudową.

[24] Jedynie co nas interesuje teraz, to metalowa obudowa.

[25] Wyjmujemy stary ekran. W celu ochrony nowego wyświetlacza przed tłuszczem, możemy palce zanurzyć w alkoholu izopropylowym. Z nowego wyświetlacza zdejmujemy ochronną folię i trzymając za krawędzie umieszczamy go w metalowej obudowie, gdzie był stary ekran.

[26] Całość montujemy ponownie w miejscu gdzie była obudowa z wyświetlaczem. Kolejno na powrót składamy elementy. Uważajmy na zatrzaski! Nie wciskajmy na siłę części do obudowy. Róbmy to z wyczuciem.

[27] Po złożeniu i uruchomieniu, jeśli wszystko zrobiliśmy dobrze, nowy ekran zaświeci się pełnią barw :)

W taki oto sposób wymieniliśmy wyświetlacz w LG GT540 i zaoszczędziliśmy pieniądze. Mam nadzieję, iż wpis okaże się przydatny.

Dziękuję i Pozdrawiam

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny". TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w Polsce Książka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.pl Przyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby fre

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: " Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych ". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie. 222 polskie gry "222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania. Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu. Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako,

Licznik Blogowy - wersja 0.6, czyli własne statystyki i wykresy tuż pod ręką

Zapewne wielu z Was pamiętam, a może i używa:) , mojej wtyczki Licznik Blogowy do najpopularniejszych przeglądarek, skierowanej do blogerów na portalu dobreprogramy. Jeśli ktoś nie kojarzycie, to w skrócie: Licznik Blogowy to wtyczka do Chroma/Opery/Firefoxa. Za jej pomocą przejrzycie szybko pełne statystyki swoich wpisów na blogu. Lista wpisów może być sortowana wg: ilości wyświetleń, ilości komentarzy, daty publikacji i adnotacji moderacji. Łatwo znajdziecie publikacje, oznaczone przez moderatorów, a to wszystko w estetycznej i miłej formie, dostosowanej do wybranej skórki na blogu. Licznik Blogowy 0.6 - czas na własne wykresy! :) Ostatnia odsłona wtyczki przyniosła ciekawe refleksje po rozmowie z szanownym Panem Mordziem. Zaproponował on, aby wtyczka mogła generować wykresy na podstawie zebranych danych. Pomysł wydał mi się niezmiernie interesujący, stąd też obecna aktualizacja (0.6) przynosi możliwość tworzenia wykresów, opierając się na zabranych danych. Używani

Oprogramowanie z czasopism - wątpliwa przyjemność?

Środek tygodnia, w skrzynce pocztowej pojawia się świeżutki numer Chipa. Jak zawsze szybko rozrywam folie (srut!), wyszukuję płytę(y) dołączonej do magazynu, gdzieś ukrytej pomiędzy stronami. Sukces! Tutaj już postępuje delikatniej, opuszkami palców dostaję się powoli do spoiwa łączącego tekturową kopertę DVD z kartką. Już tylko chwila dzieli mnie od odseparowania DVD od magazynu.... (trach)... niech to! Kartka się porwała, no cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak brutalnie wyrwać to coś razem ze stroną. Z drugiej strony i tak pewnie jest reklama (ups... nie tym razem :P). W taki sposób, chcąc pozbyć się zbędnej (?) płyty DVD z Chipa, doszedłem do wniosku, iż od kiedy ponownie zaprenumerowałem czasopismo (na dwa lata, a było to już hmm, prawie dwa lata temu?), ani razu nawet nie włożyłem płyty do czytnika! W sumie przeglądając magazyny często zwracamy uwagę na dodatki do czasopism. W sieci jest wiele stron, których jedynym celem są owe dodatki ( http://www.markolf.pl/ , http://ww

"Amerykański sen" Microsoftu, na którym traci Windows Phone

Do poniższych przemyśleń doszedłem w ostatnim czasie, po publikacji danych na temat regionalizacji w ekosystemie Windows Phone. Są to dwie, ważne informacje. Szczególnie ważne dla nas, użytkowników z Polski (jak i wszystkich spoza USA). Microsoft jako cel postawił sobie zawojowanie rynku USA. To widać od początku powstania Windows Phone. Cały system nakierowany jest przed wszystkim na rynek amerykański. Jak to wygląda z punktu widzenia Polaków oraz jak rozwija się Windows Phone w USA? Windows Phone 7.x - pozdrawiamy użytkowników spoza USA Otóż urządzenia z Windows Phone 7 nie miały nawet polskiego interfejsu, czy klawaitury. Co było dość uciążliwe z oczywistych względów. Te pojawiły się dopiero rok po premierze, wraz z wydaniem dużej aktualizacji do 7.5 tzw. Mango . Oczywiście to nie koniec przykładów jak Microsoft traktuje klientów spoza USA. Linia Windows Phone 7.x ma nadal kilka małych "dodatków", które świadczą jak producent mobilnych okienek podchodzi do klien

Migracja starej wtyczki do nowej wersji Visual Studio 2017

Tworząc dodatek do Visual Studio zapewne wiele osób będzie uczyło się poprzez analizę kodu istniejących już dodatków (chociażby ze źródeł na GitHubie od MS ). Okazuje się jednak, że projekty pluginów stworzonych pod stare IDE zupełnie nie chcą kompilować się w nowej odsłonie Visual Studio. Jesteśmy zmuszeni do ręcznej migracji takich dodatków. Oto poradnik jak tego dokonać. Automatyczna aktualizacji (standardowa) Otwierając projekt, który został stworzony w starym IDE, w nowym Visual Studio 2017 dostaniemy standardowy komunikat o automatycznej aktualizacji. Nie mamy wyjścia i godzimy się na to. Po chwili projekt jest już gotowy na działanie w nowej wersji IDE. Niestety próba builda zakończy się niepowodzeniem. W tym momencie musimy sami przejść przez kluczowe elementy projektu, aby zaktualizować ręcznie dodatek. Nowe paczki z NuGeta Zaczniemy migrację o pobrania nowych paczek z NuGeta. Na zakładce aktualizujemy dostępne nowe składniki i restartujemy IDE, jeśli jest

Niezbędne, "zakazane" aplikacje do Windows Phone 7.5

Świat Windows Phone i nie tylko, czeka z niecierpliwością na nowe wcielenie systemu w wersji 8. Aby umilić czas, przygotowałem kolejną porcję aplikacji, których nie sposób znaleźć w Marketplace. Przedstawione niżej programy, rozszerzają możliwość konfiguracji Windows Phone, a także dodają nowe funkcje, niezbędne dla części z nas. W skrócie o czym dziś będzie mowa: WinTT - tweaker BlueManager - przesyłanie plików przez Bluetooth Orientation Lock - blokowanie autorotacji obrazu WinTT WinTT jest jednym z pierwszych tweakerów jakie powstały na Windows Phone. Oferuje on całkiem pokaźna liczbę opcji, dzięki którym można skonfigurować mobilne okienka. Aplikacja została podzielona na kilka grup, oto krótkie omówienia najciekawszych, dostępnych funkcji: Tweaks - kilka przydatnych opcji do włączenia. Warto zwrócić uwagę na: możliwość zwiększenia ilość zakładek w IE włączenie dostępu do Marketplace/Muzyki/Wideo podczas synchronizacji z Zune wymuszenie

Krew, pot i piksele, czyli branża gier crunchem stoi. Recenzja książki Schreiera Jasona

Branża gier już od dłuższego czasu przynosi znacznie większe zyski niż przemysł filmowy i muzyczny razem wzięty. Przypomnę tylko, że nowy Spider-Man, wydany tylko na konsole PS4, w weekend otwarcia zarobił prawie dwa razy tyle co film Spider-Man: Homecoming... Co ważne, zarabiają tu nie tylko tuzy gamedevu jak EA, Blizzard czy Activision, ale również jednoosobowe firemki, które swoim produktem trafiły w serca graczy. Szybki i łatwy dostęp do potencjalnych klientów m.in. dzięki Steamowi czy innym platformom cyfrowym, powoduje olbrzymi wysyp gier. Z tego zalewu produkcji tylko nielicznym się udaje, ale sukces może być na tyle spektakularny, że branża gier ciągle sama się nakręca. Z racji dość młodego wieku branży gier, dobrych książek opisujących gamedev od kuchni jest niezmienienie mało. Stąd też z drżącymi rękami zacząłem lekturę książki " *Krew, pot i piksele. Chwalebne i niepokojące opowieści o tym, jak robi się gry" * Schreiera Jasona.  Gamedev crunchem stoi Ca

Windows Phone 7 w LG E900

Na wstępie dziękuje za zaproszenie na HotZlot. To było niesamowite przeżycie! Możliwość porozmawiania z ludźmi z redakcji i z czytelnikami dobrych programów, których znało się jedynie z xywek/avatarów - bezcenne :) Wpis nigdy by nie powstał, gdyby nie konkurs na Kinecta, gdzie udało mi się wywalczyć w boksie - LG z Windows Phone 7 :) Pozdro dla wszystkich uczestników konkursu :) Pierwsze kroki w Windows Phone 7 Windows Phone 7 miałem okazje zobaczyć już w okolicach października/listopada 2010. W większości przeważały opinie, iż jest brzydki i mało intuicyjny. Wówczas po minucie spędzonej z nim, nie można było myśleć inaczej. Teraz mając go już dłużej, dochodzę do wniosku, iż jest on... na swój sposób piękny;) Po pierwszym uruchomieniu widzimy ekran główny z kafelkami. Zaskoczeniem jest, to iż nie ma znanego wszystkim pulpitu jak z Androida. Przypomina to raczej iOS. Tutaj jednak postawiono na przejrzystość i funkcjonalność. Na wstępnie dodam, iż telefon został zaktualizowany

Humble Voxatron Debut + tanie gry

Ponownie The Humble Indie Bundle atakuje nas świetną promocją. W skrócie czym jest Humble Indie Bundle: kupujesz gry za dowolne pieniądze gry są multiplatformowe brak zabezpieczeń pieniądze idą m.in. na cele charytatywne Pod http://www.humblebundle.com/ znajdziecie więcej szczegółów. W nowej odsłonie The Humble Indie Bundle, która obecnie zwie się: Humble Voxatron Debut możemy otrzymać Voxatron, a także jeśli wpłata przekroczy średnią aktualnych wpłat: The Binding of Isaac i Blocks That Matter. Voxatron Tytułowa pozycja to strzelanka z rzutem izometrycznym. Grę otrzymujemy w wersji alfa. Jest to jednocześnie pra-premiera. Nie posiada ona jednak jakiś znaczących defektów, przez co można spokojnie grać :) Mamy również gwarancję, iż będziemy dostawać wszelkie aktualizacje i dodatki, jakie otrzyma. Voxatron przy pierwszym uruchomieniu zachwyca, śwetną oprawą muzyczną. Tytułowy motyw z menu, przypomina stare czasy, kiedy muzykę z menu nuciło się jeszcze długo po