Przejdź do głównej zawartości

WP7.5 - "złe" aplikacje (część 2.)

Kolejny wpis poświęcony aplikacjom na Windows Phone, które są poza oficjalnym źródłem, jakim jest Marketplace.

Ten wpis różni się trochę od poprzedniego. Nadal będzie o programach typu homebrew (dla osób z odblokowanym smarftonem), ale nie do końca. Jedną z aplikacji będzie soft, który był w Marketplace, lecz został z niego zdjęty (wyrzucony), zaś na koniec ciekawy program do zarządzania Windows Phone z poziomu PC dla zaawansowanych użytkowników. Czyżby zamiennik ZUNE?

Aplikacje opisywane w tym wpisie:

  • Folders - grupowanie aplikacji

  • Supreme Shortcuts - skróty na oknie głównym

  • MetroTube - YouTube w wydaniu Metro

  • TouchXplorer - eksplorator plików na WP7

  • TouchXperience - "nakładka" na standardowy kafelkowaty interface

  • Windows Phone Device Manager - zamiennik (rozszerzenie) Zune na PC

Zachęcam do przejrzenia opisywanych programów, gdyż każdy z nich jest wart uwagi i przetestowania.

Folders

Pierwszą aplikacją jest Folders, który umożliwia grupowanie zainstalowanych programów (i/lub składników systemu jak np. Office itp.) w foldery. Dzięki czemu, w menu głównym możemy dodać kafelek reprezentujący zebrane aplikacje. Grafika kafelka jest zbiorem ikon, które składają się na dany folder. Dla folderu możemy wybrać kolor, a także nazwę.

Dodawanie aplikacji do folderów jest proste. Wystarczy wpisać nazwę aplikacji i wyszukać. Program znajdzie ją i pozwoli dodać program do listy.

W tej wersji są jednak pewne ograniczenia i niedogodności. Po pierwsze, należy mieć połączenie z internetem, gdyż program nie szuka aplikacji na naszym urządzeniu, lecz w Marketplace (skąd musi pobrać GUID przypisany do aplikacji). Możemy zatem znaleźć coś, czego fizycznie nie mamy na smartfonie. Kolejny problem to samo szukanie. Obecnie Folders szuka jedynie w amerykańskim Marketplace, zatem nie znajdziecie Allegro, Ceneo lub aplikacji zależnych od marki smartfonu.

Jak widać program ma ciekawe możliwości. Jest to pierwsza wersja do testów, w całości działająca na urządzeniu (wcześniejsze wersje musiały mieć oddzielny program na komputerze, do wybierania aplikacji do folderu). Mimo niedogodności, warto zapoznać się z Fodlers, gdyż oferuje on funkcje nie dostępne nigdzie indziej, zaś kolejne wersje z pewnością będą coraz bardziej dopracowane.

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

Supreme Shortcuts

Mogłoby się wydawać, że to kolejny program do dodania skrótów w postaci kafelków, do głównego menu. Jest on jednak dużym (!) rozwinięciem tego pomysłu.

Aplikacja może dodać jeden z 71 skrótów: About, Account Setup, Airplane Mode, Alarms, Albums, All Photos, Background Services, Battery Saver, Bluetooth, Brightness, Calculator, Calendar, Calling, Camera, Camera Settings, Cellular, Compose Message, Date & Time, Documents, Ease Of Access, Email & Accounts, Email Compose, Excel, Feedback, Find My Phone, Gamer Profile, Games, Games control Panel, Help and How To, IE settings, Internet Explorer, Internet Sharing, Keyboard, Live ID Setup, Local Documents, Location, Lock & Wallpaper, Maps, Maps Settings, Marketplace, Me, Messaging, Nearby Places, New SMS, New Tab, Office, Office Settings, OneNote, People Settings, Phone Settings, Phone Update, Photo Picker, Photo Viewer, Photos, Picture Favorites, Post a Message, PowerPoint, Presence Picker, Region & Language, Ringtones & Sounds, Search Settings, Search Home, Settings, SMS Settings, Speech, Tabs Center, Themes, Video Picker, Watson, Wi-Fi, Word, Zune. Autor pracuje nad kolejnymi. Ilość robi wrażenie, ale pewnie z większości nie będziemy i tak korzystać ;)

Dodatkowo, każdy kafelek możemy dostosować do własnych potrzeb. Program oferuje zmianę: tła, ikony i nazwy. Jako tło może posłużyć zdjęcie/obraz z smartfonu. Aplikacja sama potrafi pociąć obraz tak, aby za pomocą kilku kafelków w menu głównym, utworzyć większą całość. Tło może być także ściągnięte z sieci. Wystarczy podać adres docelowy z plikiem graficznym lub zip.

Wyniki pracy cieszą oko. Program działa stabilnie i nie zawiesza się (co w przypadku aplikacji homebrew nie jest takie oczywiste). W najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych aktualizacji, które rozszerzą program o nowe możliwości.

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

MetroTube

MetroTube to aplikacja do wyświetlania filmów z YouTuba. Jest to kolejny program od twórców LazyTuba.

Aplikacja dostarczona przez Microsoft, do wyświetlania zawartości YouTuba, jedynie odtwarza obraz z dźwiękiem, nic więcej. MetroTube to rozszerzona wersja LazyTuba, czyli wcześniejszej aplikacji twórców. To co rzuca się w oczy na początku uruchomienia aplikacji to piękny interface Metro. Pierwsze uruchomienie zachwyca. Piękny i szybki interface, wszystko zrobione ze smakiem, bez przepełnienia opcjami, ale i też nie będąca zwykłą lista z polem na wpisanie tekstu. Screeny mówią same za siebie.

MetroTube umożliwia oglądanie filmów w wielu dostępnych rozmiarach, zarówno standardowych jak i HQ, czy HD. Program pozwala na przypięcie konkretnego filmu, do ekranu głównego w postaci kafelka. Jeśli mamy konto no YouTube, będziemy mogli dodawać do ulubionych, przeglądać playlsity, subskrypcje i wiele innych opcji. Do każdego filmu wyświetlane są informacje o autorze, komentarze oraz podobne treści z YouTuba.

Aplikacja od 1 stycznia nie jest już niestety dostępna na Marketplace. Ze względu na to, w jaki sposób MetroTube wykorzystawał API YouTuba, Google zmusiło do usunięcia tego świetnego programu z Marketplace. Jedyną opcją zdobycia go jest wejście na znane forum dla użytkowników smartfonu, gdzie póki co Twórcy nie mają nic przeciw umieszczeniu ich aplikacji w formie pliku XAP. Gorąco polecam, MetroTube to program wręcz idealny.

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

desk

TouchXplorer

TouchXplorer to systemowy Eksplorator Windows przeniesiony na urządzenia z Windows Phone. Ma on możliwość przeglądani zasobów smartfonu i wyszukiwania. Dodatkowo posiada opcję edycji, usuwania, przenoszenia, zmieniania nazw dla plików. Niestety, aktualnie, ostatnie funkcje działają tylko na urządzeniach od HTC (takie pewnie tylko posiada twórca TouchXplorera). Autor już pracuje nad rozszerzeniem funkcjonalności na pozostałe urządzenia.

Warto zaznaczyć, iż należy ostrożnie obchodzić się z tą aplikacją, gdyż można "wypatroszyć" Windows Phone, gdyż działamy na plikach systemowych.

desk

desk

TouchXperience

Jeśli nie podoba się komuś standardowy wygląd Windows Phone i/lub na widok kafelków robi mu się niedobrze, warto zainteresować się projektem TouchXperience.

Jest to aplikacja, która pełni rolę nakładki na standardowy interface. Przypomina on raczej klasyczne smartfony z Windows Moblie, czy Androidem, niż urządzenie z Windows Phone. TouchXperience posiada możliwość tworzenia skrótów do aplikacji/miejsc w systemie, tworzenie własnych "folderów graficznych", skrótów do www, zarządzania dokumentami, dodawanie własnych kontaktów. TouchXperience wspiera multitasking, posiada eksplorator plików (TouchXplorer), personalizację wyglądu.

Oczywiście nie jest to całkowita nakładka na system, a jedynie HUB, coś na wzór HTC HUB. Mimo wszystko wygląda dość ciekawie. Warto zapoznać się z TouchXperience. Program jest we wczesnej fazie beta.

desk

desk

desk

desk

Windows Phone Device Manager

Ostatni program nie jest aplikacją na Windows Phone. Jest to zaś soft, który instalujemy na komputerze i dzięki niemu zarządzamy smartfonem. Windows Phone Device Manager jest rozszerzeniem funkcjonalności Zune dla bardziej zaawansowanych użytkowników.

Program do połączenia korzysta z TouchXperience (Windows Phone Device Manager, TouchXperience i TouchXplorer zostały stworzone przez tą samą osobę). Zatem przed uruchomieniem aplikacji, musimy mieć na Windows Phone zainstalowany już TouchXperience.

Windows Phone Device Manager oferuje wiele ciekawych opcji:

  • zarządzanie zainstalowanymi aplikacjami Dostajemy możliwość usunięcia i zainstalowania aplikacji poprzez pliki XAP (z informacją z jakich funkcji systemu korzysta). Znalazła się również opcja do sprawdzenia, czy nie są dostępne aktualizacje dla programów (homebrew). Dzięki możliwości zrobienia kopii zapasowej, można odtworzyć prywatne dane aplikacji.

  • eksplorator plików Aplikacja posiada wbudowaną przeglądarkę plików smartfonu. Mamy dostęp do całego urządzenia. Możemy usuwać, kopiować, zmieniać nazwy, przenosić pliki pomiędzy Windows Phone, a komputerem.

  • szczegóły synchronizacji

  • zmiana dzwonków

  • wyświetlenie szczegółów urządzenia (CPU, BIOS, RAM, itp.)

  • robienie screenów

  • wysyłanie smsów

  • wysyłanie emaili

  • wysyłanie notek

  • współdzielony schowek

  • otwierania w IE Windows Phone podanego adresu www

  • dodawanie do ulubionych w IE Windows Phone

  • backup samrtfonu (w przyszłości)

  • reboot

Windows Phone Device Manager obecnie jest w fazie beta i został udostępniony publicznie dość niedawno. Nie wszystko czasem działa, mogą zdarzyć się przywieszenia, a w ostateczności program "pójdzie się kochać" i wywali pięknym błędem (ale to się zdarza baaardzo rzadko). Mimo wszystko, jest to obecnie jeden z ciekawszych projektów, o którym z pewnością niedługo będzie głośno.

desk

desk

desk

desk

desk

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce - Piotr Marecki i Tomasz TDC Cieślewicz, recenzja książki

Tytuł książki jest mocno rozbudowany i zapewne pierwsze spojrzenie na okładkę może odstraszyć potencjalnego klienta, jednakże, warto dać szansę tej pozycji. Zaskoczeń jest kilka, chociaż nie tylko tych pozytywnych. Zatem przejdźmy do krótkiej recenzji "Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny". TDC - Demoscena, Atari, Mirage i piractwo w Polsce Książka jest zbiorem historii opowiadanych przez Tomasza TDC Cieślewicza. Swoje przygody z IT zaczął w 1988 roku, kiedy to otrzymał Atari 800 XL. Od 1989 roku związany był z Mirage i jako jeden z najmłodszych tworzył gry na rynek polski. Był również współpracownikiem "Bajtka" i członkiem redakcji "Atari Magazynu". Bardzo mocno związany z demosceną Atari, gdzie tworzy do dziś. Zaangażowany w szkolenia i warsztaty z programowania. Obecnie redaktor Atarionline.pl Przyznaję, że wcześniej nie słyszałem o Tomaszu Cieślewiczu, ale po przeczytaniu tej książki śmiało można powiedzieć, że dziś zapewne byłby fre

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: " Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych ". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie. 222 polskie gry "222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania. Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu. Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako,

Huawei Watch GT Active vs Garmin Fenix 5 - pojedynek Dawida z Goliatem?

Redakcja podrzuciła nam do przetestowania sprzęt od Huawei i powiem szczerze, że jestem bardzo rozdarty w stosunku Huawei Watch GT Active jaki otrzymałem do "zabawy", ale po kolei. Od ponad dwóch lat używam Garmina Fenixa 5 (a wcześniej miałem jeszcze kilka innych Garminów po drodze). Przyznaję, że jestem bardziej niż zadowolony z tego smartwatcha. Używam go do uprawniania sportów (bieganie, rower), ale także na co dzień, jako zegarka/smartwatcha. Praktycznie od ponad dwóch lat nie zdejmuję go z nadgarstka. Mimo, że jest to sprzęt idealny, ma jedną wadę - cenę. Wersja z szafirowym szkłem kosztuje ponad 2 200 zł (co innego, że polecam zakup tej wersji, gdyż dzięki temu zegarek nadal wygląda jak nowy, a swoje już przeszedł). Od jakiegoś czasu sprawdzam co jest na rynku w tym temacie i szukam dla znajomych jakiejś tańszej alternatywy. Czy jest nią właśnie Huawei Watch GT Active? Ciężko powiedzieć, ale sami oceńcie... Sprzęt Oba zegarki wyglądają bardzo podobnie i są w tym

Drukarka Epson EcoTank – napełniamy tusze, analiza w szczegółach (Epson EcoTank L3110)

Drukarka dostarczona od Epsona do testów jest już u mnie jakiś czas. Jest ona reklamowana jako jedno z najtańszych urządzeń na rynku w kwestiach eksploatacyjnych. We wcześniejszym wpisie ( Tanie, cebulowe drukowanie z Epson EcoTank L3110 ) przedstawiłem kilka suchych faktów odnośnie samej drukarki. Dziś przyszedł czas na trochę praktyki. W pierwszej kolejności zobaczymy jak napełnia się tuszami ów sprzęt i czy nie sprawa to problemów natury technicznej lub "logistycznej". Epson EcoTank - sposób na tanie i dobre drukowanie EcoTank to całkiem ciekawy sposób na drukowanie bez kartridży. Zamiast tego w drukarce znajdziemy 4 przezroczyste pojemniki na tusz (Czarny, Magneta, białY, Cyan). Pojemniki napełniamy tuszem z butelki. W takim przypadku oryginalny tusz kosztuje ok. 27 zł (65 ml), co jest niezmiernie atrakcyjne cenowo. Napełnienie jest szybkie, a co ważne nie upaćkamy się w tuszu, gdyż każda z buteleczek ma blokadę (kuleczka w szyjce) przed wylaniem. Dodatkowo nie przele

Epson EcoTank — domowa drukarnia i fotolab w jednym

Testy drukarki Epson EcoTank L3110 niestety już dobiegły do końca i sprzęt trzeba zwrócić. Przez ostatnie tygodnie wydrukowałem grubo pand 200 zdjęć i ponad 50 stron tekstu. W pożegnalnym wpisie przedstawię kilka porad i uwag odnośnie drukowania zdjęć w domu za pomocą drukarek EcoTank.  Domowy fotolab - koszty Drukowanie w domu zdjęć do albumu to kusząca propozycja. Z drukarką EcoTank jest to dodatkowo bardzo opłacalny sposób na tanie zdjęcia do albumu. Zacznijmy od kosztów tuszu. Otóż pojedyncza buteleczka z tuszem to wydatek 25 złotych (65 ml). Takich tuszy potrzeba nam 4 (pełen CMYK). Po wydrukowaniu 200 zdjęć bez ramek (format 10x15 cm), w najwyższej jakości druku, ubyło około 1/4 wszystkich tuszy: Można zatem przyjąć, że wydrukowanie jednego zdjęcia 10x15 cm najwyższej jakości kosztuje około __12 gr (tusz), __ ustalmy że tusze ubywają jednakowo. Dodajmy do tego jeszcze koszt papieru: 10 gr (paczka 100 arkuszy, 250 g). Sumarycznie wychodzi __ __ zatem 22 gr (tusz+papi

Proste i darmowe modelowanie postaci w 3D przy użyciu MakeHuman i bvhacker

Modelowanie w 3D wydaje się nietrywialnym zagadnieniem. Na przeszkodzie staje nie tylko brak umiejętności i doświadczenia, ale także elementy bardziej materialne. Często ograniczeniem bywa sprzęt, który nie uciągnie aplikacji do grafiki 3D, ale również oprogramowanie, które potrafi słono kosztować. W tym wpisie pragnę przedstawić szybki sposób na modelowanie postaci 3D. Nie będzie wymagana znajomość zagadnień grafik 3D, a oprogramowanie użyte do tego wpisu jest całkowicie darmowe, również do celów komercyjnych. Dodatkowo przedstawione aplikacje nie wymagają kosmicznego sprzętu, aby móc wygodnie pracować, jednocześnie osiągając zadowalające wyniki. Modelowanie postaci w 3D - prosty przepis dla każdego Zacznę od tego, że nigdy nie wiemy, kiedy może przydać się nam wymodelowanie postaci w 3D. Do tej pory temat grafiki 3D omijałem szerokim łukiem, gdyż jako programista aplikacji nie widziałem zastosowania tej dziedziny w swojej branży. Okazało się, że szybko zmienię zdanie. Zapewne

Licznik Blogowy - wersja 0.6, czyli własne statystyki i wykresy tuż pod ręką

Zapewne wielu z Was pamiętam, a może i używa:) , mojej wtyczki Licznik Blogowy do najpopularniejszych przeglądarek, skierowanej do blogerów na portalu dobreprogramy. Jeśli ktoś nie kojarzycie, to w skrócie: Licznik Blogowy to wtyczka do Chroma/Opery/Firefoxa. Za jej pomocą przejrzycie szybko pełne statystyki swoich wpisów na blogu. Lista wpisów może być sortowana wg: ilości wyświetleń, ilości komentarzy, daty publikacji i adnotacji moderacji. Łatwo znajdziecie publikacje, oznaczone przez moderatorów, a to wszystko w estetycznej i miłej formie, dostosowanej do wybranej skórki na blogu. Licznik Blogowy 0.6 - czas na własne wykresy! :) Ostatnia odsłona wtyczki przyniosła ciekawe refleksje po rozmowie z szanownym Panem Mordziem. Zaproponował on, aby wtyczka mogła generować wykresy na podstawie zebranych danych. Pomysł wydał mi się niezmiernie interesujący, stąd też obecna aktualizacja (0.6) przynosi możliwość tworzenia wykresów, opierając się na zabranych danych. Używani

Wojny konsolowe, Blake J. Harris — recenzja książki (SEGA, Nintendo i batalia, która zdefiniowała pokolenie)

Nie ma co tu owijać w bawełnę i nudzić wstępem na siłę. Książka jest świetna i jeśli interesujesz się grami retro lub ogólnie historią przemysłu rozrywkowego, to jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Nawet więcej, warto znać omawianą książkę jako szersze spojrzenie na obecną branżę gier, a uwierzcie, że znajdziecie wiele analogii do obecnych poczynań tuz świata growego.  Sega od środka Książka nie jest cieniutką pozycją, a całkiem opasłym tomiskiem  w twardych oprawach. Ma ona prawie 600 stron i dość niewielką czcionkę, więc jest tu sporo do poczytania. Po środku mamy kilkadziesiąt kolorowych zdjęć z tamtych lat, które ogląda się zupełnie inaczej podczas lektury, wiedząc już kim są dane osoby na fotografiach.  Książka opisuje Segę od momentu przejęcia przez  Toma Kalinske  posady CEO Sega of America w roku 1990, a także wcześniejsze perypetie gigantów branży rozrywkowej w latach 80-tych. Początek Wojen konsolowyc h zaczynamy od poznania Toma na wakacjach na Hawajach, gdzie s

Oprogramowanie z czasopism - wątpliwa przyjemność?

Środek tygodnia, w skrzynce pocztowej pojawia się świeżutki numer Chipa. Jak zawsze szybko rozrywam folie (srut!), wyszukuję płytę(y) dołączonej do magazynu, gdzieś ukrytej pomiędzy stronami. Sukces! Tutaj już postępuje delikatniej, opuszkami palców dostaję się powoli do spoiwa łączącego tekturową kopertę DVD z kartką. Już tylko chwila dzieli mnie od odseparowania DVD od magazynu.... (trach)... niech to! Kartka się porwała, no cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak brutalnie wyrwać to coś razem ze stroną. Z drugiej strony i tak pewnie jest reklama (ups... nie tym razem :P). W taki sposób, chcąc pozbyć się zbędnej (?) płyty DVD z Chipa, doszedłem do wniosku, iż od kiedy ponownie zaprenumerowałem czasopismo (na dwa lata, a było to już hmm, prawie dwa lata temu?), ani razu nawet nie włożyłem płyty do czytnika! W sumie przeglądając magazyny często zwracamy uwagę na dodatki do czasopism. W sieci jest wiele stron, których jedynym celem są owe dodatki ( http://www.markolf.pl/ , http://ww

"Amerykański sen" Microsoftu, na którym traci Windows Phone

Do poniższych przemyśleń doszedłem w ostatnim czasie, po publikacji danych na temat regionalizacji w ekosystemie Windows Phone. Są to dwie, ważne informacje. Szczególnie ważne dla nas, użytkowników z Polski (jak i wszystkich spoza USA). Microsoft jako cel postawił sobie zawojowanie rynku USA. To widać od początku powstania Windows Phone. Cały system nakierowany jest przed wszystkim na rynek amerykański. Jak to wygląda z punktu widzenia Polaków oraz jak rozwija się Windows Phone w USA? Windows Phone 7.x - pozdrawiamy użytkowników spoza USA Otóż urządzenia z Windows Phone 7 nie miały nawet polskiego interfejsu, czy klawaitury. Co było dość uciążliwe z oczywistych względów. Te pojawiły się dopiero rok po premierze, wraz z wydaniem dużej aktualizacji do 7.5 tzw. Mango . Oczywiście to nie koniec przykładów jak Microsoft traktuje klientów spoza USA. Linia Windows Phone 7.x ma nadal kilka małych "dodatków", które świadczą jak producent mobilnych okienek podchodzi do klien