Przejdź do głównej zawartości

Foobot — miernik jakości powietrza w Twoim domu

O jakości powietrza (i smogu) w Polsce w ostatnich latach jest coraz głośniej. Dyskusja nasila się szczególnie w okresie grzewczym, w momencie gdy właściciele domków jednorodzinnych zaczynają palić czym popadnie w piecach lub robią to w niewłaściwy sposób

Często niewiele możemy zrobić poza unikaniem wychodzenia na zewnątrz, w okresie kiedy jakość powietrza jest niska. Co jednak z jakością powietrza w naszych domach czy miejscu pracy? Średnio spędzamy w pomieszczeniach 90% czasu naszego życia. Jak zatem sprawdzić co wdychamy w naszym mieszkaniu czy miejscu pracy?

desk

Foobot - domowy miernik jakości powietrza

Z pomocą przyjdzie nam urządzenie Foobot, które na bieżąco będzie monitorować jakość powietrza w naszym mieszkaniu. Sprzęt umieszczony jest w zgrabnej plastikowej obudowie. W dotyku jest całkiem miłe i nie przypomina tanich chińskich plastików.

W pudełku znajdziemy, prócz samego urządzenia, wtyczkę do ładowania z gniazdka poprzez USB, a także kilka instrukcji. Niestety nie w języku polskim.

desk

Zasilanie odbywa poprzez kabel USB, który możemy podpiąć do komputera czy powerbanku lub tradycyjnie wpiąć poprzez adapter USB do gniazdka z prądem.

Po podłączeniu urządzenia do zasilania zauważymy, że na bokach Foobota umieszczono kolorowe diody. Sygnalizują one stan urządzenia, a także informują o jakości powietrza w danym pomieszczeniu. Diody niebieskie oznaczają dobrą jakość powietrza (im więcej zapalonych diod tym lepiej), pomarańczowe zaś informują o złym stanie powietrza w naszym pomieszczeniu.

desk

Przejdźmy jednak do serca Foobota, czyli sprawdźmy w jakie czujniki zostało wyposażone urządzenie.

desk

Co zmierzymy Foobotem?

Główną siłą Foobota są czujniki powietrza, omówmy zatem jakie dane o tym co wdychamy, zbiera omawiane urządzenie. Warto nadmienić, że często zaleca się wywietrzenie mieszkania, ale nie zawsze to pomaga, a często może jeszcze bardziej wpłynąć negatywnie na skład tego czym oddychamy w domu. Stąd też Foobar podaje jakość powietrza w naszym mieście (z informacji z Internetu), aczkolwiek warto wyposażyć się dodatkowo w dedykowaną aplikacje do tego, na wzór chociażby Kanarka.

desk

Pył zawieszony (PM 2.5)

Pył zawieszony o średnicy nie większej niż 2.5 µm, uznawany jest za najbardziej szkodliwy z zanieczyszczeń atmosferycznych. Nie sposób go wyeliminować, ale warto zmniejszyć jego ilość w naszych domach. Omawiany czujnik wykrywa cząstki od 0,003 do 2,5µg.

Wysokie stężenie PM 2.5 powoduje wzrost zgonów z powodu chorób układu oddechowego i krążeń. Może przyczyniać się także do poronień, nasilenia objawów astmy osłabienia płuc, gdyż drobny pył dostaje się bezpośrednio przez płuca do krwi.

Olbrzymim źródłem PM 2.5 są stare piece w chociażbym domkach jednorodzinnych. Dodatkowo w Polsce jeszcze do niedawna panowało społeczne pozwolenie na spalanie śmieci w piecach. Dodatkowo w domach PM 2.5 może wydzielać się przy gotowaniu na kuchenkach gazowych, a także z brudnych filtrów w odkurzaczu.

Warto zatem wietrzyć, w miarę możliwości, pomieszczenia gdzie przebywamy najczęściej. Dodatkowo nie zaszkodzi w kuchniach używać okapów i dbać o jakość filtrów w odkurzaczach, a także zrezygnować z palenia papierosów w domu. W ostateczności można zakupić dedykowany filtr powietrza.

Lotne związki organiczne (VOC)

Powstają często jako uboczne produkty w przemyśle. W naszych domach mogą powstawać poprzez używanie farb, lakierów, a także korzystanie z produktów konsumenckich, które uwalniają związki organiczne jak np. środki czystości, dezodoranty czy odświeżacze powietrza

Wiele z lotnych związków organicznych jest uznawanych za główne czynniki rakotwórcze. Nawet niewielkie iloci mogą być szkodliwe dla organizmu ludzkiego.

Foobot nie wykrywa każdego ze związków osobno, ale podaje ogólny podgląda na poziom zanieczyszczenia lotnymi związkami organicznymi (czujnik jest również wrażliwy na tlenek węgla). Minimalny poziom wykrywania wynosi 125 ppb.

Jeśli ilość związków jest wysoka warto przewietrzyć pomieszczenie przy malowaniu w mieszkaniu czy zrezygnować ze szkodliwych dezodorantów/lakierów, a także zmniejszyć ilość chemii do czyszczenia i odświeżania powietrza.

CO2

CO2 obliczane jest przy użyciu czujnika badającego lotne związki organiczne. Foobot wykrywa CO2 od 450 ppm. Dwutlenek węgla jest wszędzie wokół nas, a nawet rośliny w nocy emitują CO2 do powietrza.

Nadmierne stężenie CO2 w pomieszczeniach może prowadzić do bólów i zawrotów głowy, senności, nudności. W przypadku podwyższonego CO2 (powyżej 1300 ppm) warto przewietrzyć pomieszczenie lub użyć filtrów powietrza. 

Temperatura i wilgotność

Foobot zmierzy również temperaturę i wilgotność powietrza. Odpowiednia wilgotność (40-60%) nie będzie powodowała wysuszenia oczyu czy błon śluzowych, a także zminimalizuje tworzenie się grzybów. Warto również wiedzieć, że wysoka temperatura sprzyja w kumulowaniu się lotnych związków organicznych.

Kontrola jakości powietrza

Urządzenie stan jakości powietrza może komunikować w różnoraki sposób. Jeśli mamy czujnik w zasięgu wzroku wystarczy spojrzeć na kolor diod.

Im więcej niebieskich diod, tym lepsze powietrze w naszym otoczeniu.

desk

Pomarańczowe diody to znak, że warto zainteresować się szczegółowymi statystykami i zacząć działać.

desk

Dedykowana aplikacja na smartfona

Wraz z urządzeniem powinniśmy pobrać aplikację na nasz telefon z Androidem lub iOS. W ten sposób skonfigurujemy czujnik i dostosujemy go do naszych potrzeb, a także na bieżąco będzie możliwe monitorowanie staniu naszego powierza.

desk

Foobot wymaga dostępu do WiFi i Internetu. Wówczas z każdego miejsca będziemy mogli sprawdzić nasze powietrze w domu. Aplikacja podaje szczegółowe parametry z każdych czujników wymienionych wcześniej w tekście i wystawia sumaryczną ocenę (i niższa tym lepiej) w skali od 0 do 100.

Otrzymujemy również dostęp do historycznych danych poszczególnych czujników, a także globalną ocenę jakości powietrza w naszej okolicy za oknem (jednakże bez Kanarka się nie obędzie). Dodatkowo aplikacja poda informacje o źródłach zanieczyszczeń wykrywanych przez każdy z czujników i sposobach na ich redukcję.

desk

Aplikacja pozwoli również na ustawienie jednostek temperatury, strefy czasowej, a także jasności diod i przedziałów czasowych, w których mają się one świecić.

Sama aplikacja jest czytelna i zrozumiała, bez przeładowanych informacji. W razie pogorszenia się odczytów, zostanie wysłane powiadomienie na telefon.

desk

IFTTT

Jeśli dedykowana aplikacja to za mało można pokusić się o pobranie IFTTT na telefon. Ta aplikacja, po połączeniu z Foobotem, umożliwia stworzenie wyzwalaczy, które na konkretnym poziomie jakości powietrza mogą aktywować akcję. Możemy zatem zapisać pomiar czujnika do arkusza Google, wysłać maila, zamrugać lampką hue od Philipsa, uruchomić filtr powietrza (Nest Thermostat, Honeywell Lyric, ecobee) czy zapisać dane do kalendarza. 

desk

Alexa i inni

Foobot można również podpiąć pod konto w Conrad Connect (system do sterownia inteligentnymi urządzeniami w naszym domu). Ciekawszym rozwiązaniem jest również połączenie z Alexa od Amazona, co umożliwi sterowanie Foobotem głosowo.

API

Jeśli wymienione propozycje to za mało, możemy samemu napisać aplikację wykorzystując API. Darmowy interfejs pozwoli na pobieranie danych z sieci odnośnie naszych czujników. dzienny limit zapytań to 200.

Jak sprawuje się Foobot?

Podstawowym pytaniem jest jednak: jak działa Foobot? Po dwóch tygodniach testów śmiało mogę powiedzieć, że monitor sprawuje się świetnie.

Pierwsze kroki

Instalacja przebiega bezproblemowo i odbywa się za pomocą gestów (obracamy Foobota, aby potwierdzić zmiany). Przy pierwszym uruchomieniu czujnik sam pobierze aktualizację i w kilka chwil jest już gotowy do użycia. Szkoda, że ani aplikacja, ani instrukcja nie są w języku polskim.

Pełną sprawność Foobot osiąga po 6 dniach, w tym czasie czujniki rozgrzewają się . Warto dodać, że czujnik należy umieścić w miejscu gdzie najczęściej przebywamy. Może być to np. sypialnia czy pokój gościnny. Dobrym miejscem jest również pokój dziecięcy. Foobota nie należy stawiać bezpośrednio pod ścianą i na pewno nie powinien znajdować się na podłodze (wówczas pomiary mogą być niewiarygodne).

Bardzo ciekawym gestem jest podwójne stuknięcie w Foobota od góry. W tym momencie czujnik pokaże stan powietrza poprzez zapalenie diod (jeśli wyłączyliśmy diody, np. w nocy gdy ustawimy tryb ciszy) i zaktualizuje dane w aplikacji.

Analiza na co dzień

Foobot zbiera informacje z czujników 24h na dobę i w każdej chwili można poprzez aplikację sprawdzić szczegółowy stan naszego powietrza w pomieszczeniu. 

Czujnik w przeciągu ostatnich tygodni zwrócił moją uwagę na jakość powietrza w domu. Gdy sprzątaliśmy ilość lotnych związków organicznych rosła znacząco, a otworzenie okna szybko zmniejszało VOC.

desk

Oczywiście nasze powietrze zimą nie jest najczystsze, więc często warto przed przewietrzeniem domu sprawdzić Kanarkiem jakość powietrza w okolicy. Oczywiście szybko dowiemy się, jeśli *świeże * powietrze nie będzie dobre, ale po co niepotrzebnie psuć powietrze w pomieszczeniu, gdy sąsiad pali plastiki. Dodam tylko, że dzięki Foobotowi przypomniałem sobie, że okna nie były przestawione w tryb zimowy, przez co kilka razy czujnik wykrył zwiększenie pyłów PM 2.5 w godzinach porannych.

Foobot trochę przyzwyczaił nas do tego, aby częściej otwierać okno i po takim zabiegu dodatkowo jeszcze monitorować powietrze czy przypadkiem nie robimy sobie tym krzywdy.

Czujnik w pierwszych dniach działania jest przewrażliwiony w kwestii CO2 i czasami fałszuje wyniki pomiarów. Warto wówczas odsunąć go od ściany lub wyłączyć i włączyć go ponownie. Niestety zdążało się to dość często.

desk

Sama aplikacja, która zbiera dane jest bogata w funkcje, ale nie jest przesadnie obładowana informacjami. Ilość dostarczanych danych oraz ich prezentacja jest poprawna i nie miałem potrzeby instalowania dodatkowych aplikacji (jak chociażby IFTTT).

Szkoda, że Foobot nie ma możliwości pracy z baterii/akumulatora. Na pewno zyskałby on na funkcjonalności, gdyby można było postawić go w każdym miejscu, bez zawracania sobie głowy kablem zasilającym. 

Nie róbcie tego w domu (he he he)

Pomimo tego, iż Foobot nie jest przeznaczony do działa na zewnątrz postanowiłem sprawdzić jego działanie na świeżym powietrzu (po podłączeniu do powerbanku). Pomimo temperatury dochodzącej do -15 st. C, Foobot sprawdzał się znakomicie i pokazywał dane bez żadnych przeszkód. Jedynym mankamentem jest to, że wbudowana aplikacja nie pokazuje temperatury poniżej zera (przez API jest ok). 

Wyniki pomiarów były do przewidzenia. PM 2.5 zwiększał się z rana, aby opadać aż do godziny 14-15, kiedy ludzie wracają z pracy, wówczas ilość PM 2.5 wzrastała powoli aż do późnych godzin nocnych.

Po kilku godzinach poza domem, czujnik wymagał delikatnego przeczyszczenia. Tutaj uwaga, Foobota najlepiej doprowadzić do porządku sprężonym powietrzem i odczekać kilka godzin, aby osiągnął temperaturę pokojową.

Podsumowanie

Foobot jest świetnym sprzętem do monitorowania jakości powietrza w naszym domu. Warto go mieć, aby świadomie dbać o to czym oddychamy w pomieszczeniach, gdzie najczęściej przebywamy. Dodatkowo wygląda schludnie i nie odstrasza. 

Może on posłużyć nie tylko jako miernik powietrza w domu, ale też dostarczy nam informacji o tym czy warto jednak zamknąć okno i przewietrzyć mieszkanie później.

Aplikacja na Androida i iPhone szczegółowo pokazuje aktualną jakość powietrza, nawet gdy nie jesteśmy w domu. Dodatkowo dane historyczne pozwolą na szersze spojrzenie na nasze poczynania w kwestii polepszenia powietrza. 

Brakuje tylko aplikacji po polsku i zasilania z baterii/akumulatora. Warto również co jakiś czas odłączyć i podłączyć czujnik ponownie, jeśli pomiar CO2 przed długi czas utrzymuje się na maksymalnym poziomie.

Cena Foobota nie jest niska, wynosi 199 dolarów, ale jeśli go kupicie na pewno nie będziecie zawiedzeni. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

222 polskie gry, które warto znać - Marcin Kosman, recenzja książki

Marcin Kosman dał się poznać jako autor ciekawej pozycji o polskim game devie: "Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych". Po pięciu latach wraca z nową książką, również związaną z polską branżą grową, ale w zupełnie innej formie.222 polskie gry"222 polskie gry, które warto znać" to wyjątkowa książka. Co więcej, to nie jest książka jako taka, a bliżej jej do albumu. W języku angielskim funkcjonują one jako tzw. "Coffee table books", czyli książki/albumy bardziej do oglądania, niż do czytania.Tak jest właśnie z omawianą pozycją. W twardych okładach, w formacie B5 i na pięknym, kredowym papierze, znalazło się 222 polskich gier z lat 1983-2019. Każda strona to duża grafika, z kilkoma zdaniami o grze od autora książki, a czasem również dodatkowy, akapitem od osób tworzących dany kawałek softu.Wybór gier jest na tyle szeroki, że można śmiało powiedzieć, iż wybrano faktycznie najbardziej znaczące i rozpoznawalne tytuły. Jako, że przygodę zacząłe…

Licznik Blogowy - wersja 0.6, czyli własne statystyki i wykresy tuż pod ręką

Zapewne wielu z Was pamiętam, a może i używa:) , mojej wtyczki Licznik Blogowy do najpopularniejszych przeglądarek, skierowanej do blogerów na portalu dobreprogramy.Jeśli ktoś nie kojarzycie, to w skrócie: Licznik Blogowy to wtyczka do Chroma/Opery/Firefoxa. Za jej pomocą przejrzycie szybko pełne statystyki swoich wpisów na blogu. Lista wpisów może być sortowana wg: ilości wyświetleń, ilości komentarzy, daty publikacji i adnotacji moderacji. Łatwo znajdziecie publikacje, oznaczone przez moderatorów, a to wszystko w estetycznej i miłej formie, dostosowanej do wybranej skórki na blogu.Licznik Blogowy 0.6 - czas na własne wykresy! :)Ostatnia odsłona wtyczki przyniosła ciekawe refleksje po rozmowie z szanownym Panem Mordziem. Zaproponował on, aby wtyczka mogła generować wykresy na podstawie zebranych danych. Pomysł wydał mi się niezmiernie interesujący, stąd też obecna aktualizacja (0.6) przynosi możliwość tworzenia wykresów, opierając się na zabranych danych.Używanie nowej funkcji jes…

Windows Phone 7 w LG E900

Na wstępie dziękuje za zaproszenie na HotZlot. To było niesamowite przeżycie! Możliwość porozmawiania z ludźmi z redakcji i z czytelnikami dobrych programów, których znało się jedynie z xywek/avatarów - bezcenne :) Wpis nigdy by nie powstał, gdyby nie konkurs na Kinecta, gdzie udało mi się wywalczyć w boksie - LG z Windows Phone 7 :) Pozdro dla wszystkich uczestników konkursu :)Pierwsze kroki w Windows Phone 7Windows Phone 7 miałem okazje zobaczyć już w okolicach października/listopada 2010. W większości przeważały opinie, iż jest brzydki i mało intuicyjny. Wówczas po minucie spędzonej z nim, nie można było myśleć inaczej.Teraz mając go już dłużej, dochodzę do wniosku, iż jest on... na swój sposób piękny;) Po pierwszym uruchomieniu widzimy ekran główny z kafelkami. Zaskoczeniem jest, to iż nie ma znanego wszystkim pulpitu jak z Androida. Przypomina to raczej iOS. Tutaj jednak postawiono na przejrzystość i funkcjonalność.Na wstępnie dodam, iż telefon został zaktualizowany do najnowsz…

Humble Voxatron Debut + tanie gry

Ponownie The Humble Indie Bundle atakuje nas świetną promocją.W skrócie czym jest Humble Indie Bundle:kupujesz gry za dowolne pieniądzegry są multiplatformowebrak zabezpieczeńpieniądze idą m.in. na cele charytatywnePod http://www.humblebundle.com/ znajdziecie więcej szczegółów.W nowej odsłonie The Humble Indie Bundle, która obecnie zwie się: Humble Voxatron Debut możemy otrzymać Voxatron, a także jeśli wpłata przekroczy średnią aktualnych wpłat: The Binding of Isaac i Blocks That Matter.VoxatronTytułowa pozycja to strzelanka z rzutem izometrycznym. Grę otrzymujemy w wersji alfa. Jest to jednocześnie pra-premiera. Nie posiada ona jednak jakiś znaczących defektów, przez co można spokojnie grać :) Mamy również gwarancję, iż będziemy dostawać wszelkie aktualizacje i dodatki, jakie otrzyma.Voxatron przy pierwszym uruchomieniu zachwyca, śwetną oprawą muzyczną. Tytułowy motyw z menu, przypomina stare czasy, kiedy muzykę z menu nuciło się jeszcze długo po tym jak wyłączyliśmy grę.Nie sposób …

Nokia Lumia 900 - recenzja najmocniejszego smartfona od Finów

Za nami już prezentacja nowego Windows Phone 8 oraz kilku urządzeń działających pod tym systemem. Takie cuda jak Nokia Lumia 920 / 820, HTC 8X / 8S, czy sporych rozmiarów Samsung Ativ S (4.8 calowy ekran) są marzeniem wielu z nas. Obecnie jednak ceny są dość wysokie (chociaż HTC 8S ma być już za 1300 zł..., tylko to nie Lumia... o czym na końcu tego wpisu), a i dostępność urządzeń na naszym rynku pozostawia wiele do życzenia. Cóż można zrobić w takiej sytuacji? Otóż nic nie stoi na przeszkodzie, aby zakupić jedną z najlepszych słuchawek jakie wyszły w tym roku. Mowa oczywiście o Nokia Lumia 900, która pomimo tego, iż posiada Windows Phone 7, jest niesamowicie warta uwagi. Czym się charakteryzuje? Czy warto ją kupić? Jakie ma wady i zalety? Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedź w tym wpisie. Zapraszam!HardwareNokia Lumia 900 jest najwyższym modelem od Finów. Moim skromnym zdaniem, to również najbardziej atrakcyjne urządzenie pracujące na Windows Phone 7, ale o tym za chwilę. "…

Projektor Optoma GT5500+ rzucił mnie na kolana, poważnie...

Będąc na prezentacjach, szkoleniach czy wykładach nieraz zastanawiałem się nad zakupem projektora. Taki rzutnik byłby idealny do oglądania filmów czy grania w gry w domu. Niestety w mieszkaniu nie zawsze jest wystarczająco dużo miejsca, aby móc tak rzutnik postawić w odpowiedniej odległości od ściany. Stąd też temat zakupu projektora odłożyłem na bok, a to błąd...Co to za dziwo?Jakiś czas temu Redakcja portalu szukała osób do przetestowania projektorów krótkiego rzutu. Przyznaję, że nie słyszałem wcześniej o takich cudach i kojarzyłem jedynie rzutniki, które trzeba było umieszczać kilka metrów od ściany i uruchamiać przy zasłoniętych oknach. Zgłosiłem się do testów trochę z ciekawości, trochę z chęci sprawdzenia, jak taki sprzęt sprawi się w mieszkaniu, bez białego ekranu, bez zasłoniętych rolet czy żaluzji. W domu, gdzie miejsca nie ma za dużo na zbędne gadżety i wynalazki.W taki oto sposób w moje ręce trafił do testów rzutnik Optoma GT5500+. Już samo pudełko i promocyjne zdjęcia o…

Ad Mediator, czyli dodajemy wiele sieci reklamowych do aplikacji Windows Phone

Sposobów na zarabianie na aplikacjach mobilnych jest bardzo dużo. Od udostępniania płatnych wersji oprogramowania, poprzez mikropłatności, aż do reklam umieszczanych wewnątrz aplikacji. Ten ostatni element nie wymaga dużego wkładu własnego od programisty, nie zmusza użytkowników do wydawania ciężko zarobionych pieniędzy, a dodatkowo jest możliwy do wdrożenia niemalże w każdym typie aplikacji. Co więcej, reklama może być motorem napędowym do innych płatności. Wystarczy, że umieścimy wersję płatną bez reklam lub dodamy mikropłatność, która wyłączy reklamy.Osoby tworzące aplikacje na Windows Phone w czystym środowisku deweloperskim mają gotową kontrolkę AdControl, która umożliwia proste wyświetlanie reklam Microsoft Advertising. Działa to wyśmienicie, ale jeśli chcielibyśmy dodać inne sieci reklamowe (w celu zwiększenia przychodów poprzez optymalizację reklamodawców do rynku) jak AdMob od Google czy AdDuplex, wówczas mamy nie lada problem.AdMob (Google), AdDuplex, Smaato i inne, mają wł…

Niezbędne, "zakazane" aplikacje do Windows Phone 7.5

Świat Windows Phone i nie tylko, czeka z niecierpliwością na nowe wcielenie systemu w wersji 8. Aby umilić czas, przygotowałem kolejną porcję aplikacji, których nie sposób znaleźć w Marketplace. Przedstawione niżej programy, rozszerzają możliwość konfiguracji Windows Phone, a także dodają nowe funkcje, niezbędne dla części z nas.W skrócie o czym dziś będzie mowa:WinTT - tweakerBlueManager - przesyłanie plików przez BluetoothOrientation Lock - blokowanie autorotacji obrazuWinTTWinTT jest jednym z pierwszych tweakerów jakie powstały na Windows Phone. Oferuje on całkiem pokaźna liczbę opcji, dzięki którym można skonfigurować mobilne okienka. Aplikacja została podzielona na kilka grup, oto krótkie omówienia najciekawszych, dostępnych funkcji:Tweaks - kilka przydatnych opcji do włączenia. Warto zwrócić uwagę na:możliwość zwiększenia ilość zakładek w IEwłączenie dostępu do Marketplace/Muzyki/Wideo podczas synchronizacji z Zunewymuszenie wyszukania aktualizacji dla zainstalowanych aplikacj…

Dysk SSD z Windows - konfiguracja

Wpis chcę zacząć od złożenia podziękowań na ręce Redakcji dobrychprogramów za wyróżnienie "bloger kwartału" i nagrodzenie dyskiem SSD (Kingston SSDNow V+100 96 GB - miodzio). Bardzo dziękuję za docenienie takiego szaraczka jak ja :) Mam nadzieję, że będę miał szansę się wyróżnić (i zasłużyć na wyróżnienie:P) oraz na to, aby zaskoczyć zarówno czytelników dobrychprogramów jak i Redakcję :)Kingston SSDNow V+100 96 GB - to nie jest recenzjaNie chce się powtarzać pisząc recenzję dysku SSD, którą zrobił już wcześniej Ave5 /pozdrawiam %) /. Różnica jest jedynie w większej pojemności.Ten wpis chciałbym poświecić konfiguracji dysku pod Windowsami. Ze względu na to, iż charakterystyka SSD wymusza pewnie działa, które dla dysku HDD nie miałyby sensu, a nawet powodowałyby spadek wydajności. Zanim jednak przejdę do optymalizacji...Krótko dodam kilka spostrzeżeń, odnośnie dysku SSD. Podczas zwykłem pracy, nie czuć przycięć i charakterystycznego dla dysków HDD, doczytywania danych, przy d…

Programistok - Białystok dla programistów i nie tylko

W Białymstoku powstała bardzo ciekawa inicjatywa promująca nowe technologie i trendy w programowaniu - Programistok. (Programistok na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/Programistok/237808102923666 )Cykliczne spotkania będą omawiać m.in. programowanie na urządzenia mobilne, testowanie aplikacji, projektowanie interfejsów użytkownika czy pisanie lepszego, czystszego kodu. Każdy zainteresowany może zgłosić swoją propozycjię prezentację (20 - 30 minut).Impreza organizowana przy udziale firmy AmberBit (http://amberbit.com/ )Cele jakie przyświecają Programistokowi:integracja podlaskiego (i nie tylko) środowiska programistów poprzez wymianę pomysłów, doświadczeń wśród wielu różnych technologii związanych z internetem - nie ma narzędzi idealnych, każdy projekt warto rozpatrzyć indywidualniena spotkaniu są różnorodni ludzie, więc dobra okazja na poszukanie nowej pracy lub znalezienie pracownikaspotkanie raz w miesiącu w luźnej atmosferze (Pub Mao, Młynowa 44, http://www.mao.com.pl/ )…